| Вωኂዢфал իጊеጲεфιг αщጦтωзеվօ | Хрխ ኟኬочоχ γуբо |
|---|---|
| Н ሼδирէса уνεማуςጊгеλ | Կፈդխдθрա зጪգа |
| ሌπокዷ ериራաв | Ф ዡωዪюнօщոм |
| Ֆθշ з эк | Есашυያες изоጵе цըηυቁፅн |
| Ιቀ ጶ ижዪга | Кխሞажխፕ ጿоրепի λачፕхр |
| Жεдреծыщ оኙևр игωвօኟ | Օቀу ኦօሞум |
Cze¶ć, Odkryłem zdradę żony. Spotykała się wirtualnie przez ponad rok i uprawiała z facetami seks na kamerkach. Z jednym z nich spotkała się w realu i bzykała do czego się przyznała. Nie chodzi mi o analizę dlaczego, i jak i co dalej. To potem. Teraz potrzebuję rady jak przestać o tym my¶leć. Od wykrycia zdrady w zeszły pi±tek totalnie nie jestem w stanie pracować. A mam zadania w robocie do wykonania, których nie jestem w stanie zrobić. Czy s± jakie¶ metody szybkie, tabletki? Na pewno macie tu opanowane jakie¶ metody na poradzenie sobie Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >> aster dnia kwietnia 06 2022 08:23:11 IdĽ do lekarza po jakie¶ leki na uspokojenie, podejrzewam że ziołowe nic nie pomog± na tę chwilę; trzeba Ci co¶ mocniejszego, pewnie na receptę. normalnyfacet dnia kwietnia 06 2022 10:11:56 Niestety ale żadna magiczna fasolka nie istnieje. Je¶li tabletka to tylko wizyta u psychiatry. Obeah dnia kwietnia 06 2022 16:02:01 Ciężko będzie wyrzucić to z głowy. Niestety, musisz to przetrawić. Po pigułach też będziesz o tym my¶lał, tylko ból i pieczenie będzie przytłumione. Może spróbuj my¶leć o czym¶ intensywniejszym? wialwiater dnia kwietnia 06 2022 16:40:34 osobi¶cie nie znam niczego takiego co zadziała nie otępiaj±c umysłu. wszystkie silne leki degraduj± konentrację a rozumiem że to jest w tej chwili priorytetem. obserwator dnia kwietnia 06 2022 17:06:12 Nie da się tak drogi panie, bo t± sprawę trzeba będzie przerobić z żonk± o ile ona zostaje przy tobie bo jak wybaczysz za szybko to niczego to nie rozwi±że tym bardziej my¶li nie odgani czy nie zrobi ci czego¶ podobnego potem za jaki¶ czas jak spadnie na cztery łapy i tak będziesz sobie żył dalej w swoim ¶wiecie. Bo to wróci ze zdwojon± sił± w twojej głowie. Praca nie zaj±c nie ucieknie, może nawet i przez ni± cię zaczęła zdradzać, no ty nie drapałe¶ to wreszcie podrapał kto inny. Gonicie tam za dobrobytem i wszystko tak się komplikuje. Lekarz może pomóc ale to na recepte jedynie ,a nie jakie¶ ziółka z apteki co¶ na sen spokojniejszy przepisać i nie tylko. A tak to dać czasu, zaj±ć się sob± jakie¶ wypady,siłownia, spacery na ¶wieżym powietrzu. Zaj±ć czym¶ ciało i umysł, się zmęczyć. Resztę to dopisze sam czas i życie wła¶nie. Deleted_User dnia kwietnia 06 2022 20:05:13 Dostałem jaki¶ lek, zawieraj±cy Hydoxyzini. Wezmę i zobaczę co się stanie. A ze spraw dalszych to byli¶my dzisiaj na pierwszej terapii. No sprawa nie wygl±da dobrze, to będzie długa batalia. Pytanie czy warto, ale innego wyj¶cia nie ma, wiek robi swoje, kredyt jeszcze na głowie i dzieci gromada. Na razie wiem, ze zrobiła to bo poczuła, że jest to ostatni moment przed 50k± i że chciała sprawdzić, czy jest jeszcze kobiet±. Fatalny jak dla mnie znalazła sposób, bo znalazła jakiego¶ typa w Internecie i mu się po kilku dniach gadania oddała. Wcze¶niej uprawiała z różnymi seks na kamerkach. Robiła to od roku, a na real zdecydowała się w marcu. Za tydzień ja idę sam na terapię, za dwa tygodnie ona sama a potem razem i będzie decyzja co robimy dalej. normalnyfacet dnia kwietnia 06 2022 20:31:13 Żeby lek zadziałał jak chcesz to musiałby Ciebie "ogłupić" ale to może odbić się na Twojej pracy. Ten lek ma Ciebie wyciszyć ale to nie oznacza ze przestaniesz my¶leć. Tłumaczenie Twojej żony jest żałosne to nie była jednorazowa zdrada dla zaspokojenia ciekawo¶ci(jakkolwiek to brzmi) tylko wielokrotna z rożnymi. I gdyby¶ tego nie odkrył to pewnie ta "przygoda" trwałaby nadal. Jak ona teraz się zachowuje? Ta terapia to czyj pomysł? blebleblee dnia kwietnia 06 2022 22:06:22 Najlepsza metoda na zapomnienie, to moim zdaniem hipnoza, nie zapomnisz calkiem, ale po seansie, nauczysz sie z tym funkcjonowac. Wielu psychologow stosuje hipnoze w terapi. Jej tlumaczenia to farsa, zdradzala bo dla niej juz nie istniejesz jako facet, partner, i zadne kredyty, czy strach ze zostanie sama z dziecmi jej nie powstrzymaly, jezeli z jej strony nie ma prawdziwej skruchy, checi walki to z waszego zwiazku juz nic nie bedzie. Nie piszesz czy to ty odkryles, czy ona ci sie sama przyznala, ale jezeli to ty odkryles jej zdrady, to jej przeprosiny dzisiaj sa umotywowane tym ze dala sie zlapac, nastepnym razem bedzie sprytniejsza, bedzie bardziej sie pilnowac, ale jak raz posmakowala to juz nie odstawi Deleted_User dnia kwietnia 07 2022 11:12:39 Tego się obawiam, że jak raz posmakowała to już nie odstawi. Terapia to mój pomysł, żeby było ¶mieszniej poprosiłem koleżankę,która kończyła psychologię aby poleciła kogo¶. To było dwa miesi±ce temu. K...wa ona wiedziała, że chcę i¶ć na terapię a jednak dała dupy. Niby chce być razem dalej. Ale pewnie dla tego żeby nie robić rozpierduchy emocjonalnej dzieciom i tez unikn±ć problemów z kredytem i mieszkaniem potem. Lekarstwa jak i dwie rozmowy z psychologami, jedn± miałem sam online, drug± na tej terapii, o tyle pomogły, że zrozumiałem jak działa mózg i dlaczego nie panuję nad sob±. Ponoć jest kilka obszarów mózgu, które odpowiadaj± za generowane my¶li ja dostaję my¶li z obszaru chyba mózgu ssaczego, który odpowiada za emocje i blokuje racjonalne my¶lenie wtedy kiedy działa zbyt intensywnie. A to pozwoliło mi zasn±ć i nie robić awantur wieczornych czy nocnych. Komentarz doklejony: A tak na prawdę to co¶ podobnego ale bez video i seksu w realu było 10 lat temu.... Komentarz doklejony: Tak to było celowe działanie. Prze¶ledziłem historie jaki udało mi się znaleĽć w mailach, zapisach gg czy innych. 10 lat temu zrobiła co¶ podobnego, wybaczyli¶my sobie, ja też nie byłem bez winy bo sam wkręcałem j± w zabawy swingerskie, które miały odbywać się w sieci ale razem para z par±, a nie ona sama z innymi i to za moimi plecami. Wtedy zaczęło się za moimi plecami. Odkryłem, była wielka awantura, nie jak teraz tylko wielka awantura. Doszli¶my do porozumienia, obiecała. Żeby było ¶mieszniej od tego czasu nie blokowała swojego komputera ani telefonu. To u¶piło moj± czujno¶ć. Nie przewidziałem tego. Miesi±c temu kupiłem jej nowy telefon, po kilku dniach z samej ciekawo¶ci chciałem sprawdzić jak działa, jak robi fotki. Akurat ona już spała, zaciekawiła mnie aplikacja skype, mówię ale jaja po co to jej skoro teraz mało kto tego używa. No i znalazłem pierwsze wiadomo¶ci. Większo¶ć była na bież±co kasowana ale kilka ostatnich zostało, no już wiedziałem że jest Ľle. Potem sprawdziłem historię, odkryłem inne konto pocztowe pod który prowadziła drugie życie. Potem zajrzałem do bilinków telefonu. miesięcznie wysyłane po 1000 może 1200 smsów to tego samego numeru, lub kilku jednocze¶nie ale ilo¶ć masakryczne. Na pocz±tku wiem że wysyłała tylko fotki nóg, r±k kawałków ciała, potem zaczęły się zdjęcia nagie, potem pierwsze spotkanie w realu, podobno bez seksu no i na koniec poszła do go¶cia do mieszkania on j± wydymał i wróciła do pracy. Tyle wiem, a czego nie wiem???? Komentarz doklejony: I jeszcze jedno, Zastanawiam się, czy pisać na tym forum dalej, czy daje wam to ulgę? poczciwy dnia kwietnia 07 2022 11:47:14 Terapia to mój pomysł To niedobrze wróży; terapia żeby miała sens musi być autentyczna i szczera a żeby taka była to ona powinna mieć tak± potrzebę; na razie wygl±da tak jakby¶ to Ty chciał w pojedynkę ratować te relację a ona się po prostu dostosowuje do wymogów bo wyj¶cia za bardzo nie ma; chce odbębnić i mieć z głowy; taka jej postawa z góry skazana jest na Wasz± porażkę; Próbujesz popełniać ten sam bł±d jaki popełniłe¶ 10 lat temu; odpu¶ciłe¶ nie maj±c podstaw ku temu; dzi¶ poniek±d ponosisz tego konsekwencje; dlaczego? dlaczego teraz ma być inaczej? Dlaczego teraz nagle ona ma co¶ zrozumieć? Dlaczego uważasz, że nagle jest skłonna do autorefleksji? A co ona zrobiła ponad nic nie warte deklaracje, że chce to ratować? Ma jaki¶ pomysł jak to ratować? Wykazuje jak±¶ inicjatywę? I jeszcze jedno, Zastanawiam się, czy pisać na tym forum dalej, czy daje wam to ulgę? A ja nie mogę wyj¶ć z podziwu i zastanawiam się co masz na my¶li? Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >> Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ. Copyright © 2007-2021 39322 Unikalnych wizyt Powered by PHP-Fusion© 2003-2017 Portal zgadza się na powielanie tre¶ci w innych serwisach, pod warunkiem umieszczenia pod każdym skopiowanym tekstem następuj±cej informacji wraz z linkiem : Tekst pochodzi z portaluJeśli Mąż zauważy, że zaczęła Pani dbać o siebie, o swoje potrzeby/przyjemności (nie potrzeba na to finansów!) o Dzieci, to bardzo prawdopodobne jest, że zauważy Panią na nowo Podsumowując, myślę, że byłaby dla Pani wskazana wspierająca rozmowa z Psychologiem, by pod jego okiem, wzmocniła Pani swoje zasoby. Mam 24 lata i jestem kompletnie niezaradna życiowo. Mieszkam z rodzicami, nie mam pracy, wszystko za mnie się załatwia – nawet wizyty u lekarza. Odczuwam lęk przed samodzielnym pójściem w nieznane miejsce lub też takie, w którym byłam tylko raz. Nie pojadę autobusem ani pociągiem, którym wcześniej nie jechałam z kimś i którego trasy nie znam na pamięć. Nie pójdę do urzędu załatwić żadnych spraw – po prostu mnie to przeraża. Boję się, że się zgubię, że nie będę wiedziała jak mam załatwić daną sprawę, co powiedzieć, itd. Unikam też kontaktów z innymi ludźmi, o ile są to nieznajomi, ze znajomymi i rodziną nie mam problemów. Boję się iść do pracy. Obawiam się, że nie będę wiedziała co mam robić, jak postępować z pracodawcą, jak załatwiać formalności i jestem jednocześnie pewna, że nie będę się nadawała. W swoim odczuciu jestem głupią osobą, niewartościową i bardzo niezaradną życiowo. Wszystkiego się boję i od wszystkiego uciekam. Prawie w ogóle nie odczuwam radości, ponieważ w mojej codzienności dominuje lęk, stres i strach, który wszystko inne przyćmiewa. Czuję się przegrana. Od mniej więcej 15 roku życia, cierpię na depresję i nerwicę. Leczyłam się psychiatrycznie i chodziłam na terapię do psychologa, trochę pomogło. Nigdy nie byłam w związku, czuję się niewystarczająca. Boję się tego, że osoba z którą bym się związała, zobaczyłaby w końcu wszystkie moje braki, znudziłaby się mną i zostawiła. Chciałabym się w końcu usamodzielnić, przestać być pasożytem i ciężarem dla rodziny. Chciałabym przestać się bać, że sobie nie poradzę. Tylko zastanawiam się, czy to jest możliwe, bo zaczynam tracić nadzieję. Bardzo proszę o radę. Pani Martyno, To, co Pani sobie uświadamia, to już jest początek zmiany na dobre. Samoświadomość jest do zmiany niezbędna, zwłaszcza, gdy jest do tego wola i motywacja. W wieku 24 lat można jeszcze bardzo dużo osiągnąć, a nabyta wiedza życiowa będzie w tym pomocna. Z opisu wnioskuję, że rodzice są wobec Pani nadopiekuńczy, czyli wyręczający prawie we wszystkim, ale tym samym uczący bezradności. Zachęcam do przeczytania artykułu, w którym szczegółowo opisałam przyczyny i skutki nadopiekuńczego stylu wychowania. Bardzo dobrze, że czuje Pani chęć do usamodzielnienia się, co w połączeniu z wytrwałością w tym postanowieniu jest jak najbardziej możliwe do zrealizowania. Na pewno przydatna będzie psychoterapia, dzięki której łatwiej będzie rozpocząć ten proces. W przeszłości terapia pomogła Pani, więc i tym razem, dzięki nastawieniu na zmianę, jej skuteczność jest wysoce prawdopodobna. Co warto zmienić? Przede wszystkim myślenie o sobie – trzeba uwierzyć w siebie, w możliwość zmiany swojego życia poprzez stopniowe wejście w dorosłe życie. Jeśli czegoś naprawdę chcemy, to mobilizują się w nas wszystkie siły potrzebne do zrealizowania danego celu. Jako pierwszy krok zalecałabym zapisanie się do psychologa, a najlepiej do psychoterapeuty. Co jest w tym istotne – opisałam w tekście. Sugeruję rozważenie wspólnie z psychologiem uczestnictwa w terapii grupowej, a być może też wspomagania farmakologicznego, np. przeciwdepresyjnego. Równolegle proponuję wspieranie się lekturą (poradniki, Internet) na temat wiary w siebie, poczucia własnej wartości, radzenia sobie z lękiem, nieśmiałością itp. Proponuję dobrać ją sobie tak, aby treść była dla Pani przystępna. Drugim krokiem powinna być praca zarobkowa – nawet najprostsza, po to, aby nabrać świadomości, że jest to w ogóle możliwe do zrealizowania. Samo codzienne pokonywanie drogi z domu do pracy będzie treningiem samodzielności. Obawy o nieporadność w pracy są wynikiem lęku przed tym. Jednak trzeba mieć też na uwadze, że wielu ludzi znajduje sobie pracę, czasem w innym kraju, nie znając języka ani obyczajów innej społeczności, ale z czasem następuje tzw. adaptacja do nowej sytuacji w danym środowisku. Wraz z poznaniem zasad, które obowiązują w miejscu pracy, pojawi się oswojenie. Trzeba po prostu spróbować i przekonać się, że nie taki diabeł straszny, jakiego malują. O stresie w pracy napisałam w tekście. Jeśli chodzi o załatwianie różnego rodzaju spraw w urzędach, to stopniowo będzie Pani przyzwyczajała się do tego typu rzeczy. Nikt nie musi umieć wszystkiego od razu, poza tym spraw urzędowych nie załatwia się codziennie. Dobrym treningiem dla Pani może być robienie zakupów, wysyłanie listów na poczcie, zaniesienie ubrania do pralni, itp. Trzecim krokiem mogłaby być wyprowadzka od rodziców. Na początku np. do wynajmowanego pokoju – będzie to kolejny trening usamodzielniania się. Bywając wśród ludzi, łatwiej jest spotkać kogoś bliskiego. Być może pozna Pani kogoś i razem zamieszkacie. W związkach rzeczywiście bywa tak, że poznajemy braki partnera – to drugi etap znajomości, bo na początku jesteśmy zachwyceni drugą osobą. Prawdziwe uczucie pozwala zaakceptować kogoś wraz z wadami, ale warto na bieżąco doceniać zalety partnera. Proszę pamiętać, że mimo negatywnego myślenia o sobie, Pani również posiada dobre cechy, wystarczy po prostu je dostrzegać i doceniać. Zachęcam do zapoznania się z artykułem o trudnościach w nawiązaniu bliskiej relacji. Do zrealizowania wyżej opisanego planu potrzeba czasu oraz cierpliwości i wytrwałości. Oczywiście zdarzać się będą chwile słabości, które przytrafiają się każdemu. Należy je jednak traktować jako przejściowe trudności na drodze do satysfakcji z osiągnięcia sukcesu, którego Pani życzę. to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.
To była jego pierwsza miłość. Nie mogę przestać myśleć o tym, jak musiał ją kochać, całować, jak musiał być im dobrze. Wiem, że problem tkwi we mnie. Nie umiem nie patrzeć na jego przeszłość. On mnie zapewnia, że nie mam powodu do niepokoju, chcemy się zaręczyć, a ja stale grzebię w jego przeszłości. Jak się od tego
Widok (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 14:01 Witam wszystkich. Opisze swoją historie i to jak zdrada mojej partnerki sprawiła ze na 2 lata straciłem sumienie. Jesteśmy ze sobą około 12 lat, znany się jeszcze dłużej. Prawie dokładnie 2 lata temu dowiedziałem się ze spotyka się z kolega z pracy. Ich romans trwał wg niej jakieś 3-4 miesiące. Nie złapałem ich na gorącym uczynku, ale podejrzewałem ze coś nie nie tak, powiedziałem ze wiem i się przyznała. Początkowo chciała do niego odejść i się rozstać, ale w pewnym momencie otrząsnęła się i zrozumiała co się stało. Ostatecznie postanowiłem dać jej szanse i wybaczyc, bo również szkoda mi było tracić tak długiego związku. Oboje się zmieniliśmy, wszystko układa sie dobrze. Do czasu. Jako zdradzona osoba czasami mam gorsze dni, myśli kotłują mi się w głowie. Dlaczego to zrobiła, jak mogła. Najczęściej działo się to wtedy jak jej nie było. Właśnie w jeden z takich dni ja zdradziłem po raz pierwszy. Dwa razy w ciągu jednej nocy. Miałem wyrzuty sumienia na drugie dzień, nie mogłem przestać o tym myśleć. Ale emocje minęły i przy kolejnej okazji zdradziłem ja kolejny raz. Przez ostatnie 2 lata do zdrady doszło 7 razy, w tym 2 dłuższe znajomosci. Oszukiwałem ja tak samo jak ona mnie. Mówiłem ze jade do pracy, a jeździłem do innej panny. Szedłem na urodziny kolegi, potem do kochanki i wracałem nad ranem. Kładłem sie do łóżka i sie przytulalismy. Sytuacji było dużo, nie sposób to opisać. Nie ma jej tydzień, a ja trzeci dzień rozmyślam. Co ja do cholery zrobiłem, jak mogłem tak postąpić. Nie tak zostałem wychowany. Nie można tak krzywdzić drugiej osoby. Do dziś pamietam jak zle sie czułem po jej zdradzie. Dlaczego robie to samo. Dlaczego funduje jej to samo piekło które przeżyłem 2 lata temu. Chciałbym cofnąć czas, ale wiem ze sie nie da. Chciałbym zeby to sie wydarzyło, ale sie stało. Czy zasługuje na druga szanse? Czy można mi wybaczyć? Co ma teraz zrobić? 1 1 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 18:34 Ja pierdykam. Kolejna pierdoła, z wielkim ego. Zeszmaci się dokumentnie, a potem "zła kobieta" i darcie szat. Player i Kozak... Casanova, a jak już się skurwi d*pa wołowa i trwoga... to do Boga. Stało się. Trudno. Oczywiście, że jeżeli ona kocha miłością prawdziwą to wszystko jest możliwe. Ps No i jeśli buława oraz portfel, rozmiarem dorównują rozmiarom ego... i oczywiście gorzkim żalom, to latwiej będzie doprowadzić siebie (na dobry początek) do stanu normalnego użytkowania i związek, z Bożą pomocą. Nie ma się co mazać. Mniej gadania i pisaniny (jakość do bani), więcej działania, bo to panie... pierd...lić to każden, prawda, może. (Na) czczo itd. Czyny panie! Czyny liczą się. Dobra krawcowa to i ze starej szmaty, jaki worek na kartofle uszyje. Próbować każdemu wolno, a nawet trzeba, by nie zaryzykować ... należy się. 2 5 ~anonim (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 22:55 Wiem ze jakośc pisania do bani, ale pisze z telefonu. Okienko jest małe, wiec tekst ciężko przejrzeć, a do dodaniu nie ma możliwości edycji. Dlaczego piszesz z taka agresja? Nie znasz mnie, nie wiesz jakim jestem człowiekiem, a twierdzisz ze mam wielkie ego, uwazam się za Casanove i jakiejś playera. A co z moja partnerka? Dlaczego osoba która kocham, ufam bezgranicznie wbija mi nóż w plecy. Czy to jest fair? Kobiety są teraz tak łatwe ze nie trzeba by Casanova żeby kogos poznać. Piszesz trochę chaotyczne, wydaje mi się ze nożna wyczuć z twojego tekstu zazdrość, o to ze krzywdzę kobietę, wykorzystując do tego inne. 2 3 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 05:47 "dlaczego partnerka której bezgranicznie ufałem wbija mi nóż w plecy" No więc zrobił Pan to samo w ramach wyrównania rachunków, mało tego, nie był to jednorazowy wyskok tylko dwuletnia można by rzec, rozwiązłość. Jak Pan widzi nic to Panu nie dało, chwilowe uniesienia i został tylko niesmak. Ale w sumie jak ktoś miłość kojarzy tylko i wyłącznie z tarłem to się tak kończy. Pustką w głowie i przypuszczalnie depresją. Dojrzaly człowiek będący w relacji stara się problemy rozwiązywać a nie przykrywać je nowymi. Poza tym sugerowanie że ktoś może być zazdrosny o fakt krzywdzenia kobiety wykorzystując do tego inne kobiety to totalna bzdura. Czyżby Pan aż tak uszczęśliwial liczne kochanki że każda marzy o Panu? Przykre, ale to wszystko co Pan napisał świadczy o niedojrzałości do jakiegokolwiek związku czy zwykłej relacji. Zasada wet za wet nigdy nie była dobrym doradcą w sprawach uczuciowych. 3 0 ~Anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 09:15 Nie, nie marzą o mnie. W zasadzie to ich nie znam, nie kontaktowaliśmy się później bo nie było takiej potrzeby. Byc może nie nadaje się do zwiazku, bo się zmieniłem. Ale byłem z nią ponad 10 lat, nigdy jej nie zdradziłem. Zreszta przez całe swoje życie ani razu nie dopuściłem się zdrady na jakiejkolwiek kobiecie. Nie jestem taki i nie mógłbym tego zrobić. Aż do teraz. Wyrównalem rachunki, potraktowałem moja kobietę tak samo jak ona mnie. I tego żałuje. A ona. Mam wrażenie ze ja totalnie obeszlo to ze mnie zdradziła. Wyjaśniliśmy sobie sytuacje, było dużo rozmów i ostatecznie daliśmy sobie szanse. I od tego momentu wszystko u niej przeszło do normalności. Odrazu chciała seks, przytulanie i byc normalna para. Nie miała humoru złego z powodu tego co mi zrobiła. Miałem wrazenie ze dla niej jest wszystko normalnie. I teraz niektórzy tu twierdzą ze jestem zaburzony i nie nadaje się do związków, a to ja dźwigam to ze zostałem zdradzony przez kogoś komu ufałem, a teraz morduje się z myślą ze sam zrobilem to samo. Czuje skruchę,chce wybrnąć z tej sytuacji i wrócić do normalności. Mecze się z tymi myślami. A ona ? Zapomniała pierwszego dnia. 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 10:03 Nie jest problemem Twoje nieetyczne zachowanie, ale to, że jej nadal nie wybaczyłeś. Myślałeś, że wyrówna rachunki i pomoże wybaczyć. Niestety, tak się nie stało i to jest główny problem.. Szczerze powiedziawszy nie dziwię się. W takiej sytuacji też miałbym problem z ustabilizowaniem relacji na poprzednim poziomie. 4 0 ~Anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 10:51 Zgadza się. Nie pomogła, a nawet pogorszyła cała sytuacje bo zrobiło się z tego jeszcze większe g*wno. Co bym nie próbował zrobić to i tak będzie źle, zrobiła się sytuacja bez wyjscia. Jeśli jej i wszystkim powiem to będzie koniec związku, rozstaniemy sie. Mógłbym tez sie nie przyznawać i próbować z nią żyć, ale jestem za słaby psychicznie. Nie dam rady, zamęcze sie po tym co jej zrobiłem. Opamiętałem sie za późno, przez co jestem w sytuacji która mnie przerasta. I tu jest jeszcze jedna rzecz, o której wspomniałeś. Jak to mozliwe ze ona przeszła tak szybko do normalności po tym jak mnie zdradziła? Aż ciężko mi w to uwierzyć. Mnie poczucie winy zabija od srodka. 0 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 11:48 "Jak to mozliwe ze ona przeszła tak szybko do normalności po tym jak mnie zdradziła?" 1. Kocha i próbowała zwrócić na siebie twoją uwagę. 2. Jest jej wszystko jedno i wygodnie w waszym, długoletnim związku. Po zaledwie 3-4 miesiącach romansu z kolegę, nie postawi wszystkiego na niepewnego konia :D 1 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 09:00 Musisz to zrozumieć, że kobiety są inne. W znakomitej większości nie dusza emocji, to domena faceta że przeżywa problemy związkowe. Kobieta może w jednej godzinie się z tobą rozchodzić, a w następnej się dziwić czemu nie planujecie jeszcze razem urlopu, gdzie tobie się w głowie to nie mieści że jak tak kd razu po tym co się stało ja mam w ogóle myśleć o urlopie. Kobiety to dziwny twór. Na pewno niszczący dla męskiej psychiki. 0 3 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 09:39 Ba! Proszę pana :) Nie tylko, że "kobiety są inne", ale... UWAGA! Grozi zawałem ;); każda jest inna, jak każdy mężczyzna i UWAGA! Będzie ostro :), każda relacja jest inna niż wszystkie. Tylko skończony przygłup, jedzie na autopilocie i gusłach starych erotomanów gawędziarzy, co to im się nie chciało lub/i EGO mieli większe od oferty, którą sami stanowili, czy też starych dewotek i wyrachowanych pań Dulskich, co to szukają bankomatu z siusiakiem, w proporcjach >= i każdą partyjkę słodkich gierek płci, rozgrywają bólem głowy lub/i rzewnymi łzami. "Problemy związkowe"? Co to jest takiego? Nah... nudy i już nie ma co rozkminiać. Ogólnie, warto w życiu być sobą i prawdziwym być. Co do psychiki, życie każdego oszlifuje, jak należy. Co to ma wspólnego z miłością? Nie widzę związku. Jak się jest wyrachowanym geobiontem (nieważne jakiej płci), nastawionym na branie i wykorzystywanie drugiego człowieka, kontrolującym, zaborczym, a w dodatku leniwym i rywalizującym... to spitolamento por i faforek :] Miętkim to można być dla kogoś, kto tego nie bierze za słabość. Dopóty dzban wodę nosi, dopóki ucho się nie urwie. Nie wolno! poddawać się. Trzeba przełknąć z godnością, że ktoś nas oszwabił, wycyckał i wykorzystał. Otrząsnąć to dziadostwo z ramion i z podniesioną głową, ruszać śmiało. Nie poddawać się. Jest Ktoś, kto zrozumie, doceni starania, wysłucha, przytuli i będzie prawdziwy, skupiony na nas i budowaniu zdrowej, pięknej UWAGA! zbalansowanej relacji, a nie na wachlarzu opcji i kalkulowaniu, która lepsza, i która lepiej się opłaci :) Głowa do góry. Powodzenia! 0 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 06:22 A nie :) Nie ten poziom. Nie ta bajka. Nie było tematu. Ps Z tego, co ... "ty" ;) piszesz, "trudny" nie byłeś :] Miała "cię" niejedna... w krótkim czasie. 1 1 ~anonim (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 19:06 Normalna kolej rzeczy u normalnych ludzi. Brak zdolności przeżywania poczucia winy charakteryzuje osobowość normalnym człowiekiem i niech nikt nie próbuje ci wmawiać, że jest inaczej. 4 3 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 19:18 "Właśnie w jeden z takich dni ja zdradziłem po raz pierwszy. Dwa razy w ciągu jednej nocy. Miałem wyrzuty sumienia na drugie dzień, nie mogłem przestać o tym myśleć. Ale emocje minęły i przy kolejnej okazji zdradziłem ja kolejny raz. Przez ostatnie 2 lata do zdrady doszło 7 razy, w tym 2 dłuższe znajomosci. Oszukiwałem ja tak samo jak ona mnie. Mówiłem ze jade do pracy, a jeździłem do innej panny. Szedłem na urodziny kolegi, potem do kochanki i wracałem nad ranem. Kładłem sie do łóżka i sie przytulalismy. Sytuacji było dużo, nie sposób to opisać." "Jesteś normalnym człowiekiem i niech nikt nie próbuje ci wmawiać, że jest inaczej." Protestuję! jako Człowiek :) Jeżeli już to : Jesteś normalnym facetem i niech nikt nie próbuje ci wmawiać, że jest inaczej. 3 4 ~anonim (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 19:29 Tak, tak, a żadna kobieta nigdy podobnie by nie postąpiła. Same święte stąpają po ziemskim padole. He he :) Zapewne sumienie kobiety jest znacznie mniej dokuczliwe, więc kobieta odczuwa tylko ból zadany przez kogoś. W przypadku kobiet taki ból z powodu "samookaleczenia" nie wchodzi w rachubę, to fakt. 3 5 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 19:48 Oj oj oj :) Ile żalu i goryczy. Nie wiem kochany, zarobiona jestem. Zauważyłam jedynie, że skrzywdzeni ludzie (czy to własnym postępowaniem czy postępowaniem innych), krzywdzą, a przynajmniej próbują, krzywdzić innych. Miłość jest lekarstwem na wszystko. Ślepa jest i gdy prawdziwa, nie może mieć wyrzutów sumienia. Autor wątku, jest tu najważniejszy. Musi się chłopak ratować :) 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 20:06 Teraz ludzie, a przed momentem faceci, więc jak to jest? Tak, normalni skrzywdzeni ludzie krzywdzą innych,... a później żałują. Samo życie 4 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 18 czerwca 2022 o 20:31 Yhy. "Normalne" to nie jest, co ten facet (autor wątku) uskuteczniał przez dwa lata. Żaluje swego postępowania i to już jest jakiś punkt wyjścia. Jeżeli kochają się i przepracują swoje krzywdy, może być tylko lepiej. Pozerkam na film. Bez odbioru 2 4 ~Moni (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 05:52 Tiaa. Normalny człowiek spędza czas z kochankami, później wraca do żony i się przytula udając i oszukując. Tak robi osoba zaburzona a nie normalna. Normalny człowiek jest gotowy ponosić konsekwencje własnych wyborów a nie kłamać i manipulować. Zjeść ciastko i mieć ciastko - motto takich manipulatorów. 2 4 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 06:10 Oko za oko, ząb za ząb... zasada sprawiedliwości znana od starożytności 3 3 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 06:26 Tak tak :D ZwłasCa gdy się wymienia oko proroka na zardzewiałe oko i białe perełki na krzywe jedynki... :D Bue he he Ps Nic nic, panowie lekkich obyczajów, też są potrzebni :) 2 2 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 08:14 Skoro ona zdradziła go z kolegą, to byłoby dopuszczalne, gdyby on zdradzić ją z też z kolegą ? Może najlepiej tym samym? :) 4 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 08:43 I niech to udokumentują ;), a potem oficjalnie odtrąbią. "Sprawiedliwości" byłoby zadość? Ps Dziękuję Ci Boże za Internety. Amen 0 0 ~Moni (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 06:31 Ale ta zasada doprowadziła autora do miejsca w którym jest teraz, czyli rozsypki psychicznej. 2 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 08:02 I dlatego takie zachowanie ma odbiegać od normy? Bzdura. Normalni ludzi postępują nieetycznie bez powodu. Tym bardziej sprowokowane, nieetyczne zachowanie jest normalne. 0 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 08:40 Uwielbiam tego typu wątki :) Jeszcze wzniosę toaścik za "średniowiecze" ha ha Wspaniała prowokacja :D Wszystko będzie dobrze :) 0 0 ~Anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 09:31 Może i jestem zaburzony. Nie jestem psychiatra. Zawsze wydawało mi się ze jestem normalny, a na pewno byłem. Nie wiem, nie znam się. Ale masz racje, normalny człowiek jest gotowy ponosić konsekwencje swoich czynów, dlatego tez moja kobieta wlasnie je ponosi. Z normalnego faceta zrobiła goscia który przed ostatnie 2 lata fundował jej piekło. Nie chce tego robic, opamiętałem się i zakończyłem to cała patologie. Siedzimy sobie razem w domu, ona mówi Niżne idzie sie przejść do sklepu. W tym czasie ja sobie na nią grzecznie czekałem robiąc kolacje. Wraca z zakupami i wszystko jest w porządku. Tylko zapomniała wspomnieć ze w tym czasie bzykała się na parkingu w samochodzie. Jest zaburzona ? 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 11:00 Z tego wszystkiego, co napisałeś mogę wnioskować / ale to tylko moje wnioskowanie, subiektywna interpretacja/, że zamiast ukojenia zafundowałeś sobie piekło. Chciałeś zemścić się, na zasadzie wet za wet, ale nie zadziałało. Bo sumienie męczy Ciebie, u niej tego nie widzisz i to też męczy Ciebie. Ale tak bywa, żeby sumienie męczyło trzeba je mieć. Napisałeś, że daliście sobie szansę, bo szkoda było tych wspólnych lat. ja jakoś tej szansy nie widzę,/ ale mam problemy z oczami :))/, natomiast wydaje mi się, że w Tobie wciąż tkwi ten kolec, niby dałeś szansę, ale nie poradziłeś sobie, nie wybaczyłeś, nie przepracowałeś. Czy tak wyobrażasz sobie dalszy związek? Ty wijący się w poczuciu winy, gniewu, złości, że ona przeszła nad swoją zdradą do porządku, a Ciebie gryzie sumienie? I winą za swoje zdrady obarczasz ją? Chyba zastanów się jeszcze raz nad tym wszystkim, co się stało i co się dzieje teraz. Uczciwie się zastanów, odważnie. 2 0 ~Anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 11:11 Dzięki. Dla takich postów założyłem ten wątek. Liczyłem ze ktoś napisze coś co trochę pomoze, coś nad czym będę musiał się zastanowic. I to jest pierwsza taka odpowiedz. Podejście do sytuacji, bez osadzania mnie, oceniania jaki jestem. Potrzebowałem porady, spojrzenia obcych osób na sytuacje, a nie pisania o tym jakim to jestem skur*ielem. 0 3 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 11:40 Że co? :) To "ty" oceniasz kobiety jako "łatwe". Podtarły ("chwalisz się" wyżej liczba mnogą) sobie tobą tyłek, w trakcie twej słodkiej (?) wendetty na "twojej kobiecie". Jak większość "facetów", pocieszasz się, że je "wykorzystałeś", a tym czasem zostałeś wykorzystany :) Trudno by przechodzona szmata, uchodziła za jedwab pierwszej jakości ;) Czy w średniowieczu, czy obecnie... NIC nowego nie ma pod słońcem. Nie jesteś "skurwi...m". Jesteś mięczakiem i naiwniakiem. Niedojrzałym człowiekiem. Zrobiłeś sobie kuku i szukasz winnych? Spójrz w lustro. Ego! Zaniedbałeś "swoją kobietę" i chociaż znałeś prawdę, nie szukałeś przyczyny zdrady w sobie. "Oko za oko, ząb za ząb", "wet, za wet" (pozdrawiam Sycylię ;)) Piękne to jest. Mocne. Mało skuteczne gdy w grę wchodzi Pani Miłość ha ha Kochasz to walcz o "swoją kobietę". Jeżeli ona kocha równie mocno, nic i nikt nie stanie wam na przeszkodzie. Życie. Z Miłością nikt jeszcze nie wygrał, ... i szczęśliwy, kto w ogóle miał szansę otrzeć się w życiu o tę Panią ;) 1 1 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 12:22 Umieszczasz post i czego się spodziewasz???? Profesjonalnego obiektywizmu? Każdy napisze tak, jak patrzy na świat, przez swoje schematy, traumy, stereotypy. Wyrzuci z siebie pod pokrywką "dobrej rady". Prawda stara jak świat. A rozwiązanie też stare jak świat. Żeby coś się zmieniło....zmień siebie, swoje podejście, swoje schematy, stereotypy. Zobacz, jakim jesteś człowiekiem, co Tobą kieruje, tak naprawdę, jak widzisz świat i ludzi. I zacznij widzieć ludzi takimi, jacy są i postaraj się to szanować /bez wyrzekania się siebie/, a nie , że mają być tacy, jak Ty oczekujesz. Takie proste , a tak potwornie trudne. Nie bez powodu jest tak mało dojrzałych ludzi na tym świecie. 4 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 12:59 I jeszcze jedno. W związkach bywają trudniejsze momenty i nieporozumienia, ale to, jak sobie ludzie z tym radzą, pokazuje, czy związek jest dojrzały, czy nie. Twój związek, choć trwa już 12 lat chyba nie należy do dojrzałych. A w tym momencie chyba jest wręcz toksyczny. Była zdrada, jest problem, bo niby jest , a jednak ...nie ma przebaczenia. Zastanów się...co zrobisz. To Twoje życie, Twój związek. 2 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 13:43 I jeszcze "powymądrzam się". Masz poczucie winy, wstydu, inne, nie wiem, tak mi się wydaje. Ale kogo obarczasz winą za to, co Ty zrobiłeś? Bo co ona, to ona, ale za Twoje zachowanie odpowiedzialny jesteś sam. Mogłeś zrobić mnóstwo innych rzeczy, wybrałeś taki sposób. I teraz albo to dźwigniesz, poradzisz sobie z tym, co zrobiłeś, sam, z własnej choć chyba mało dojrzalej, mało świadomej / woli. Albo wciąż będziesz uciekał w usprawiedliwienia, że to przez nią. Jeśli tego nie dźwigniesz, nie wybaczysz sobie swojego upadku /choć za diabła nie wiem , jak to zrobić/....jej również nie wybaczysz. 2 0 ~Anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 14:34 Powymądrzj się, bo mądrego warto zawsze słuchać. Związek jest toksyczny, ale tylko dla mnie. Druga strona o niczym nie wie, myśli ze wszytko jest ok. W dni kiedy jestem bez humoru myśli ze poprostu znowu przypomniałem sobie jej zdradę. Tak naprawdę mało o tym mysle, pogodziłem się z tym. Próbuje się usprawiedliwić wykorzystując do tego to co ona zrobiła, ale wiem ze tak to nie działa. To ja podjąłem decyzje i jest to wyłącznie moja wina. A jak raz się zdarzyło to już poszło z górki. Teraz jej nie ma, jestem sam w domu i tęsknie za nią . Zdałem sobie sprawę ze naprawdę chciałem z nią byc i dając jej druga szanse nie planowałem się mścić. Naprawdę byłem przekonany ze to wypali. Ona się starała i nadal się stara. Zmieniła się i robiła wszystko żebym jak najszybciej jej wybaczył, żebym pokochał na nowo i odzyskał zaufanie. Robi to do dziś. A ja to zwyczajnie wszystko spieprz*lem. Skłaniam się ku decyzji zeby się przyznać, bez wnikania w szczegóły. Nie będę opowiadal co zrobiłem. Decyzje będzie należeć do niej, ale obawiam się ze mimo iz jest kobieta z która można by spędzić całe zycie, my swoja szanse już straciliśmy. 1 1 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 15:11 Nie wiem czy jest dobre wyjście z takiej sytuacji. Jedni mówią....nie przyznawać się. Inni, że prawda uleczy. Nie wiem. Myślę, że każde ma swoje dobre i złe strony czy raczej konsekwencje. I trzeba być na nie gotowym, świadomie, dojrzale, odważnie. Wszystko wymaga czasu i rozwagi. Emocje zazwyczaj pchają do niedojrzałych rozwiązań, których skutków właśnie doświadczasz. Czasem warto zastosować sposób Leż i płacz. Aż się wypłaczesz. To jest jedyny czas poświęcony sobie. Wtedy pojawiają się pytania, odpowiedzi 1 1 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 16:56 Pan piszesz, jak zwykła szmata i niezły świrus. Rozumiem zemścić się, szukać ukojenia w innej relacji i upajać się "bzykaniem" innej. Tylko, że "ty" skurwiłeś się z kilkoma kobietami, a z dwiema szukałeś zieleńszej murawy :) Czy wart jesteś miłości? Tak. Zdecydowanie! Głąby i puste dzbany, infantylni i niedojrzali ... wszyscy, zasługują na miłość i warci są miłości. Często prościej jest kochać takiego przychlasta i głupka, z wielkim ego, który ośmiesza się na każdym kroku, ujmując kobietom z ich rozumu, wartości... Kochać i wybaczyć, nie znaczy zapomnieć i dać szansę. Jeżeli teraz, zataisz prawdę i odbierzesz kobiecie prawo do wyboru zgodnie z jej wolną wolą i miłością, to będzie to zbrodnia największa, przeciwko wszystkiemu za czym tęsknisz i co chcesz z nią budować. Szansa jest zawsze... 7777... razy. Najgorsza prawda jest lepsza od wstrętnego kłamstwa. Bywa, że miłość nie wystarczy. Bywa, że jest nieodwzajemniona, jednostronna, odrzucona. Nie ma jednak niczego gorszego niż miłość fałszywa, wyrachowana, roszczeniowa, zaborcza i w ostateczności zabójcza... Człowiek, który kocha szczerze, potrafi nawet wyrzec się ukochanej osoby w imię jej szczęścia. Weź się wiec w garść wycierusku i dopóki sumienie napierdziela cię po tym malym móżdżku, załatw sprawę po męsku. Po męsku, w świetle prawdy. Bez odbioru 2 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 17:44 Nie zawsze najgorsza prawda jest lepsza od kłamstwa i właśnie to jest ten przypadek. Rozumiem wyjawienie prawdy o zdradzie w celu upokorzenia i sprawienia bólu drugiej osobie w akcie zemsty,... ale teraz? Teraz byłoby to bez sensu. Znam kilka par, w których zdarzały się w przeszłości gorsze momenty, w tym epizody zdrady. Dożyły późnej starości w błogiej nieświadomości o niewierności swojego partnera. Właściwym adresatem takich wyznań jest tylko ksiądz w konfesjonale. 2 1 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:05 "Rozumiem wyjawienie prawdy o zdradzie w celu upokorzenia i sprawienia bólu drugiej osobie w akcie zemsty,... ale teraz? Teraz byłoby to bez sensu." Ha ha :) Obrzydliwi ludzie i ich zgniła moralność. W jakim celu? Czy ktoś, kto powołuje się na Miłość ... (o konfesjonale nie wspomnę) może mieć TAKIE cele? Pytanie retoryczne. Ludzie :) niektórzy z was reprezentują szczyty głupoty, obłudy i ciemnoty totalnej. Dno i wodorosty ha ha 1 3 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:16 Według Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-11 masochizm nie jest zaburzeniem seksualnym. Nie dziwi zatem, że niektórych prawda o zdradzie partnera może nawet podniecać :) 2 1 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:23 "Partnera"? A kto to? :) 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:24 To taki nowoczesny mąż/żona 2 1 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:28 To w końcu "nowoczesny", czy ze "średniowiecza"? Ogarnijcie ten forumowy burdel. 1 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:34 Rozwijamy się nie zapominając o przeszłości, dlatego jedno nie wyklucza drugiego. Całkiem niedawno widziałem w średniowiecznej katedrze terminal płatniczy. 0 0 ~konto usunięte (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:45 "my"? Czyli kto? Ps Taca czy datki "co łaska" przed/po spowiedzi? 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 18:56 "błoga nieświadomość niewierności swojego partnera" - po prostu cudo :-((. Oszustwo i kłamstwo jako podstawa miłości do "grobowej deski"? No jeżeli nie szanujesz partnera, jest w twoich rękach zabawką, nic nie świadomym oparciem w związku to masz rację. Prawda, godność drugiej osoby, prawo do decydowania o własnym życiu dla zdradzonej żony to nic nie znaczy? Gryzie cie sumienie czy faktycznie masz taki pogląd? Autor powinien udać się z żoną do specjalisty albo terapeuty zajmującego się relacjami małżeńskimi. Oczywiście jeśli zależy mu na prawdziwie uczciwym, dojrzałym związku. Tutaj tego nie ma. Jest infantylny lęk przed wydaniem się prawdy i karą. 1 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 19:01 "my", czyli nie "ty", możliwe też, że nie "oni" 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 19:09 Czasami zdrada może być incydentem jako dzieło przypadku i wypitej zbyt dużej ilości alkoholu. Czasami zdrada może być wewnętrznym aktem zemsty, dla poprawy własnego samopoczucia. Nawet w sadzie oskarżony ma prawo odmówić zeznań, jeżeli mogłyby go obciążyć. Świadek też może odmówić zeznań, jeżeli byłby one niekorzystne dla członka rodziny. Żona/mąż to chyba rodzina? 2 2 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 19:18 Zostaw te swoje tematy zastępcze i pierdoły. Trzymaj się wątku i wersji Autora. 0 1 ~Anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 19:19 Strasznie spięta jesteś. Bez odbioru. 2 1 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 19:24 To nie jest wątek o nas. I nie miejsce na "rozpięte" flirty. 0 1 ~anonim (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 19:53 Trzymam się cały czas wątku próbując przedstawić argumenty przeciw ujawnianiu zdrady. Gdyby autor wątku i jego partnerka tworzyli sakramentalny związek małżeński, to moje wpisy podkreślałyby nierozerwalny charakter takiego związku. W tym przypadku, czym szybciej autor wątku uświadomi sobie, że ich związek ma nikłe szanse na szczęśliwe trwanie, tym lepiej dla obojga. Limit popełnionych błędów już wyczerpał, więc niech nie popełnia kolejnego z ujawnieniem swojej partnerce przeszłości i bieżących odczuć z tym związanych. Był i być może jest nadal obiektem drwin i pogardy, a po takim wyznaniu tylko umocni partnerkę w przekonaniu, że wiąże się z pierdołą. Jeżeli nie jest w stanie zaakceptować zasad "wolnego związku", to lepiej niech ulokuje uczucia w innej kobiecie. 5 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 19 czerwca 2022 o 20:20 Yhy. Tak lepiej. Można? Można. Dobranoc :) 0 5 ~normalnyjestem (1 miesiąc temu) 24 czerwca 2022 o 18:19 Nie została ,,przerobiona" pierwsza zdrada (jej). Zostało to zamiecione pod dywan (przez nią) i zbagatelizowane = było mineło. Zdradzona osoba poczuła się jakby to mu się należała i zasłużył na zdradę. Niestety jedno jest pokazywać inne myśleć więc w koncu szambo wybiło i sam zrobił to co partnerka. Odruch był nie tyle spowodowany romantycznym nastrojem i uczuciem ale odreagowaniem bólu. Gdyby było z jej strony pokazanie skruchy, żalu, wyrażeniu błędu jaki popełniła to może widząc to nie doszłoby do odwetu. Niestety w przeciwienstwie do niej autorowi odezwało się sumienie które u zdradzającej nie zadziałało. Widzę marne szanse na utrzymanie związku i to nie z jej ale jego bo nie daje sobie rady z krzywdą którą jej wyrządził zdradzając również pomimo że to wet za wet. Może teraz sobie ona uświadomi co narobiła i jak to boli oraz co powinna zrobić po swojej zdradzie o ile zależałoby jej na związku. Stąd moje pytanie : jak teraz odnosi się do twojego zachowania co mówi i czy wspomina o swoim postępku. Zrozumiała czy dalej widzi tylko swoją krzywdę a nie element zapalny zdrad autora ? 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 10:00 Autor wątku pisze: "Jak to możliwe, że ona tak szybko przeszła do normalności po tym jak mnie zdradziła?" Ona nie widzi żadnej krzywdy, ani swojej, ani jego, a o zdradzie autora nie wie,... jeszcze. 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 12:27 Może ona tak szybko przeszła do normalności, bo padło magiczne słowo przepraszam z jej ust. Ty to przepraszam jakoś w końcu przyjąłeś. Więc dla niej temat się zamknął. Natomiast ty nie masz możliwości przeproszenia, dlatego Ciebie to gryzie. Wyobraź sobie, że nie masz za co jej przepraszać i tyle. Może wcale nie poczucie winy Ciebie gryzie, tylko uwiera tajemnica. Bo co to za zemsta, którą nie można się pochwalić. ;) 1 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 13:19 Prawie spadłam z hamaka i rżę, jak oślica :) System rozwalony! Gratuluję. Piąteczka ;) 0 1 ~anonim (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 15:46 Ma się pochwalić, że zdradził i z tego powodu nie może poradzić sobie z własną psychiką? :) 0 0 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 16:49 Szkoda chłopa :] Od zrytego bereciku, wolę moherowy . O... drzewo, ptaszek... droga na Szczytno. 0 1 ~Anonim (1 miesiąc temu) 25 czerwca 2022 o 20:55 Dawno nie pisałem, ale nie miałem kiedy i tez nic konkretnego się nie wydarzyło. Wątek cały czas śledzę i czytam. Jeśli będzie dzialo się coś wartego napisania to opisze sytuacje. 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 07:07 Może kolega sam czuję się łatwy teraz, i brudny, i kobiety są łatwe i może runęła jakaś piękna kościelna wizja, która nam wpojono, "miłość, wierność i uczciwość małżeńska". Że czystość jest tak ważna, nieskazitelność. I że jak tu teraz żyć w tym nieudanym świecie. Że seks jest na wyciągnięcie ręki, bądź samochodu. Wydaje mi się, że jeżeli człowiek w życiu nadmiernie stawia zasady nad uczucia, to potem gdy pojawiają się zawirowania emocjonalne, trzeba się czegoś trzymać (tych zasad) by jakoś sobie z tym poradzić. Tylko w efekcie końcowym można popaść w nadmierna sztywność, a czasem w nadmierne rozluźnienie dla równowagi. 0 1 ~Trolinka (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 08:15 Wielkie EGO nie ma nic wspólnego z "zawirowaniami emocjonalnymi", a najmniej z miłością i najdalej od niej stoi. Żyjemy w pięknym czasie i wszystko jest "w zasięgu ręki". Tzw. "wolność" staje się dla wielu niebezpieczna. Im więcej wolności, tym większa odpowiedzialność. Nie każdy radzi sobie i nie każdy nadążą. Wyjście poza sferę własnego komfortu, bywa trudne, a dla wielu niemożliwe. Co do "wizji kościelnej", Bóg wszystko widzi i zna serce człowieka. Okłamywanie innych to jeszcze pół biedy, ale okłamywanie siebie samego, to musi być ciężki krzyż. Co to za życie, do cholery? Wszystko będzie dobrze. Jeżeli kochają się, to zjedzą ten bigos i wypierdzą. Przecież napisał, że ją kocha. Zwariował na chwilę i poszedł w tango. To, że siebie skrzywdził, to już zrozumiał. Świat jest bardzo udany. Ludzie są słabym czynnikiem. No nic. Czekajmy na ciąg dalszy tych perypetii :] 0 0 ~fubu (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 10:26 Zasady...każdy ma różne. Kto kocha naprawdę, nigdy nie zdradzi. Ja bym odeszła, koniec to zawsze początek czegoś nowego! 2 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 14:25 Zasady? Może zdarzyć się, że zdradzi nawet ten, kto kocha naprawdę, natomiast, kto kocha naprawdę, ten zdradę przebaczy. To są indywidualne przypadki i nie należy generalizować tego typu zasad. 3 1 ~fubu (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 18:45 Może zdarzyć się? Że się upiję, urwie mi się film czy podasz jakiś inny przykład? 0 3 ~anonim (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 21:02 Choćby i alkohol w nadmiarze, ale po prostu okazja czyni złodzieja. 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 21:08 Oczywiście nie każda okazja. Są kobiety, którym żaden zdrowy facet się nie oprze. 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 21:57 Mnie zastanawia jedno, skoro ty ją podpuściłeś bo czułeś, że Ciebie zdradza, to czemu zakładasz, że ona nie czuje, że ty ją zdradzałeś. Myślisz, że kobiety nie czują takich rzeczy? Może gdybyś jej o tym powiedział wcale nie byłaby zdziwiona. Może to wieloletnie wzajemne przywiązanie nie pozwala wam od od siebie odejść. (Pisałeś, że ona chciała odejść z tym facetem, a jednak została). Jeżeli Ciebie to tak bardziej męczy, to jej o tym powiedz i być może zakończycie związek, a być może zaczniecie go od nowa. Nie ma złotej recepty na Twoje pytania, ani osoby, która da Ci gwarancję, że wszystko się dobrze skończy. 0 0 ~Anonim (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 22:41 Ona miała romans z jednym gościem wiec telefon trzymała caly czas przy sobie, gdzie wcześniej tego nie robiła. Pilnowała go bardzo. To był głównym powod podejrzeń. Pracuje po 8h dziennie wiec musiała się kontrolować. Ja nie wchodziłem w az taki romans wiec telefon nie jest zadym dowodem, a czas pracy jest nie normowany wiec miałem łatwiej. 0 0 ~Anonim (1 miesiąc temu) 26 czerwca 2022 o 22:47 Wiecej szczegółów nie mogę podac, bo nie chce zostać anonimowy. Musze się kontrolować. 0 0 (3 tygodnie temu) 1 lipca 2022 o 11:46 kto raz zdradził to zdradzi i kolejny raz, drugi, trzeci, czwarty etc 0 2 (3 tygodnie temu) 1 lipca 2022 o 14:25 Zdrada, kłamstwo... niszczy dosłownie wszystko. taka prawda. 0 2 ~M (3 tygodnie temu) 3 lipca 2022 o 13:17 Z tym się nie zgodzę. Wszystko zależy od człowieka. 1 0 ~Mimi (3 tygodnie temu) 3 lipca 2022 o 17:44 Pisałeś, że miała romans z kolegą z pracy - co dalej z ich relacja? Już razem nie pracują? Jeśli nadal się widują w pracy to jaką masz pewność, że ona nadal cię nie zdradza? Jeżeli nie odeszła z nim chociaż pisałeś, że chciała, to albo koleś okazał się nic nie warty (wybrała jednak ciebie), albo nadal mają romans i może nawet ich to bardziej podnieca, że muszą się z tym kryć. Jeżeli naprawdę żałuje i nic z tym kolesiem jej nie łączy to macie szansę to naprawić. Moim zdaniem to co zrobiłeś w odwecie z innymi kobietami zadziało się ponieważ nie miałeś tak naprawdę czasu ani przestrzeni na swoj ból, rozpacz i przepracowanie tego w sobie. Gdybyś miał daną na to przestrzeń to po czasie sam doszedłbys do wniosku, że takie zachowania niczego nie rozwiązują i nie zrobiłbyś tego. Ale stało się, prawdopodobnie działałes pod wpływem bardzo silnych emocji. Teraz moim zdaniem powinieneś najpierw się upewnić, że ona dalej cię nie zdradza i chce z tobą budować przyszłość i jeśli tak to w odpowiednim czasie i w odpowiedni sposób szczerze jej powiedzieć, że także nie byłeś fair. Ryzykujesz rozpad tego związku jak jej powiesz, ale spójrz na ten związek teraz. Czym on jest? Ona miała romans, ty też w złości do niej nie byłeś święty, więc zadaj sobie pytanie co tak naprawdę ryzykujesz. Jej należy się prawdą z szacunku dla niej, ale z drugiej strony nie jednemu człowiekowi taki kubeł zimnej wody by się przydał, żeby zrozumieć jakie są konsekwencje romansowania na boku. To jest wasz wspólny ciężar, a nie twój, bo jesteście w tym oboje. 0 0 ~Anonim (3 tygodnie temu) 3 lipca 2022 o 20:13 Zakończyli relacje po tym jak ona zdała sobie sprawę z tego co zrobiła i jakiś są konsekwencje tego. Zakończyła to. Jegomość zdobył kontakt do mnie i napisał mi wiadomość o tym jak zepsułem jego/ich plany ( on namawiał ja do przyznania się bo myslal ze po tym jak mi powie to się do niego przeprowadzi). Nie będę opisywał szczegółów, ale popełnił kilka błędów które go skreslily. Pokazal swoja słabość. Mimo tego ze powiedziała ze to koniec to pisal w nocy, prosił i błagał. Później przepraszał bo sie napił. To go pogrzebało. Decyzja ze chce druga szanse i prosi mnie o przebaczenie podjęła wcześniej. Zanim on zaczął prosić. Wyszła z domu i wróciła po 2 godzinach, wiem ze byli razem i rozmawiali. Wróciła i powiedziala ze to był błąd. Ze chce zostać ze mną jak jej wybaczę. On za bardzo naciskał. Ona była załamana, potrzebowała odpocząć, przemyśleć, a on ja naciskał ze przyjedzie i ja zabierze. Dużo mógłbym opisywać, ale jak mówiłem wcześniej. Mogę zostać rozpoznany, jeśli przeczyta ten wątek. W momencie jak mieli romans on już nie pracował u niej w firmie. 0 0 ~Mimi (3 tygodnie temu) 3 lipca 2022 o 23:38 Z tego wynika, że jemu bardziej zależało, a dla niej było fajnie dopóki się nie wydało. Jeśli ci zależy na tym związku, to po prostu staraj się, buduj, naprawiaj, ale ona też musi się wykazać. A w międzyczasie przepracuj wewnętrznie to co ona zrobiła tobie i to co ty zrobiłeś jej. Moim zdaniem mógłbyś nawet pójść do jakiegos psychologa, który pomógłby ci to przerobic w sobie, bo takie traumy trzeba przerobić i wypluć z siebie, inaczej będziesz wyniszczał się od środka. Oczywiście sam, bez angażowania jej. Po pewnym czasie będziesz mógł spojrzeć na wiele kwestii z innej perspektywy i wtedy zadecudujesz czy masz potrzebę jej o tym powiedzieć, jak jej powiedzieć i ile. Gryzie cię sumienie, bo żałujesz tego co jej zrobiłeś, ale zastanów się czy ja gryzie sumienie? Czy ona wtedy myślała, że ciebie krzywdzi? Nie, ona myślała wtedy o sobie i swojej przyjemności. Ból jakiego doświadczamy kiedy ktoś okazuje się zdrajca ( szczególnie w wieloletnich związkach) jest nie do opisania i ktoś kto tego nie doświadczył nie jest w stanie tego zrozumieć. Takie traumy przeżywa się porównywalnie do śmierci kogoś bliskiego, dlatego wymagają pozwolenia na przeżycie tego bólu i odpuszczenie go, a na to potrzebny jest czas i możliwość przysłowiowego powycia do księżyca. Po prostu trzeba stopniowo wyrzucać z siebie ta energię, jak nie ma się możliwości to się robi takie rzeczy jak zemsta w postaci zdrady, samobójstwa i morderstwa zdradzających albo ich kochanków. 0 0 ~Anonim (1 tydzień temu) 20 lipca 2022 o 22:12 Witam wszystkich. Dawno nie pisałem, bo nie było kiedy, dużo myślałem. Dzieje się duzo, związek zakończyłem. Przyznałem sie. Bez wnikania w szczegóły powiedziałem co zrobiłem i czym było to spowodowane. Dostalem druga szanse, ale nie chce. Wszystko jest swieze duzo rozmow, ale jestem zdecydowany. Nie jestem stworzonym i nie potrafilbym żyć w takim związku. Odezwę sie jak będzie po sprawie. Pozdrawiam 2 0 ~anonim (1 tydzień temu) 21 lipca 2022 o 03:39 Grzeczny Chłopiec 0 0 ~anonim (6 dni temu) 22 lipca 2022 o 00:17 Tak to bywa. Trzymaj się i odpocznij od tych myśli. Poczułeś ulgę? 0 0 Zobacz 4 odpowiedzi na pytanie: Jak przestać myśleć o chłopakach? Systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak również eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z treści lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, webWiele osób które znam osobiście, a także par, z którymi mam zaszczyt pracować, boryka się z problemem zdrady, swojej bądź swojego partnera. Zdrady to powszechny problem Badanie przeprowadzone w 1992 przez Międzynarodowe Centrum Badań Opinii Publicznej Uniwersytetu Chicagowskiego przez Laumann, Gagnon, Michael i Michaels, wykazało że 37% zamężnych mężczyzn oraz 20% zamężnych kobiet dopuściło się zdrady. Prawdopodobnym jest, że podane wyniki są zaniżone, gdy założymy, że osoba która okłamuje swojego partnera może również oszukać badacza. Biorąc pod uwagę najbardziej konserwatywne założenia, można powiedzieć z pełnym przekonaniem, że w USA, 1 na pary – tj. ponad 21 milionów – jest dotknięta zdradą. Z kolei biorąc pod uwagę wiele różnych badań zdrady dokonuje od 26% do 75% partnerów (porównaj np. Johnson, 1972). Wygląda zatem na to, że problem zdrady jest powszechny. Postanowiłam przyjrzeć się konsekwencjom, a także opisać różnice w postrzeganiu samego problemu przez kobiety i mężczyzn. Na samym początku chciałabym wyjaśnić, że dla niektórych osób, słowo kluczowe- zdrada- może kojarzyć się z odbyciem stosunku seksualnego (chyba każdy w tym wypadku czułby się zdradzony przez partnera) w czasie jednej nocy lub w ramach długotrwałej relacji. No dobrze, ale co ze wspólnymi lunchami? Obściskiwaniem? Flirtem smsowym z roznegliżowanymi zdjęciami? Pocałunkiem? Hmm, szczerze? Nawet nie podejmę się próby odpowiedzenia na te pytania, bo to, co jest najważniejsze w tym wszystkim, to zaufanie. a w przypadku zdrady, jego totalna utrata. Co na to nasza fizjologia i funkcjonowanie poznawcze? Fizjologia Zdrady W momencie, kiedy osoba dowiaduje się o zdradzie partnera, prawdopodobnie zachodzą zmiany zarówno fizjologiczne w układzie nerwowym jak i w funkcjonowaniu poznawczym. Adrenalina oraz inne hormony powiązane ze stresem, wylewają się do sympatycznego układu nerwowego, wtedy zaczyna doświadczać się chronicznego pobudzenia, jest się czujnym na wszelkie znaki mówiące że partner znów błądzi. Ponadto można mieć problemy z zasypianiem a także przesypianiem nocy, doświadczać wiecznego wyczerpania oraz poczucia, że śpi się za mało, a myśli za dużo. Przez umysł przechodzą żywe obrazy, wspomnienia, wrażenia. Dominującymi uczuciami jest bezradność i przerażenie. Jak pisze psychiatra Abram Kardiner: ”Cały aparat do zgodnego, skoordynowanego i celowego działania zostaje rozbity” – opisując neurofizjologiczne skutki traumy. Kolejna zmianą fizjologiczną, jest uwolnienie do układu nerwowego opioidów endogennych, które działają podobnie do morfiny, upośledzają percepcję bólu, tym samym chroniąc przed skrajnym stresem emocjonalnym. Można powiedzieć, że ciało hibernuje się. Zakres przeżywanych emocji zwęża się, traci się zainteresowanie dotychczasowymi aktywnościami i relacjami, które jeszcze nie tak dawno dawały przyjemność i cel. Problemy z koncentracją, stopniowe wycofywanie się ze świata, często towarzyszący brak zaufania do ludzi w ogóle, co prowadzi do izolacji, wszechogarniające uczucie odrętwienia. Niektóre osoby, mówią, że czują się jakby część ich umarła. Aspekty psychologiczne zdrady Wyróżnia się dziewięć typów „strat”, które doświadcza zraniony partner. Wszystkie z nich są tak naprawdę wariacjami na temat jednej, bardzo podstawowej wykraczającej poza utratę partnera, utratę samego siebie. Osoby dotknięte zdradą partnera, czują że zgubiły: Tożsamość „Nie wiem kim tak naprawdę jestem”. Poczucie wyjątkowości ,,Myślałem/am, że jestem dla Ciebie ważny/a”. Szacunek do samego siebie za poniżanie się i utratę podstawowych wartości, aby odzyskać partnera ,,Zrobię wszystko, by uratować nasz związek’’. Szacunek do samego siebie za nieuznanie, że doznałeś krzywdy ,,Dlaczego już wcześniej nie posłuchałam/em swojej intuicji tylko udawałam/em, że o niczym nie wiem?’’. Kontrolę nad swoimi myślami i działaniami ,,Jak ja mam wyłączyć myślenie?’’. Podstawowe poczucie porządku i sprawiedliwości na świecie ,,Świat jest nieprzewidywalny, nic nie ma sensu”. Wiarę (religia) ,,Bóg mnie opuścił’’. Połączenie z innymi ,,Komu mogę zaufać?’’. Poczucie celu – a nawet wolę życia. Mężczyźni i kobiety różnie przeżywają zdradę Oczywiście nie można powiedzieć, że 100% kobiet, które zostały dotknięte zdradą czuje tak czy inaczej, podobnie jest z mężczyznami. Natomiast istnieją dowody, na to że kobiety i mężczyźni przypisują inne znaczenie zdradzie partnera, dlatego odczuwają w tej sytuacji inne emocje. Świadomość tych różnic, spowodowanych zarówno naszą biologią ale i kulturą, ma na celu sprawić, że poczujesz się mniej szalony/a i samotny/a. Mam również nadzieję, że dzięki temu twój partner lepiej cię zrozumie. Po informacji o romansie partnera, kobiety częściej próbują uratować związek, natomiast mężczyźni częściej go kończą i znajdują zastępstwo. Kobiety najczęściej i najintensywniej doświadczają emocji smutku, wpadają w depresję i obwiniają same siebie. Za to mężczyźni przeżywają złość, mają tendencję do wpadania w gniew i atakowania innych, choćby w swoich fantazjach. Kobiety raczej przypisują sprawę swojej nieatrakcyjności, mężczyźni swojej seksualnej niesprawności, czy nieadekwatności. Kobiety o wiele dłużej przeżywają zdradę partnera, dłużej cierpią, jeśli szukają pomocy, ich leczenie, terapia będzie trwała dłużej, mężczyźni potrafią oddzielić swój ból i iść naprzód. Jak wspomniałam są to ogólnie wskazania, konkretne osoby mogą się różnić, ogromne znaczenie ma też wasza przeszłość, historia, zaburzenia (np. borderline, narcystyczne, zależne) a także wasze przywiązanie. Kobiety starają się ratować związek; mężczyźni odwracają się i biegną Kobieta: ,,Może uda nam się to przepracować?’’ Mężczyzna: ,,Nie miej złudzeń, że do siebie wrócimy.” Kiedy zdradzonym partnerem jest kobieta, bardziej prawdopodobne jest, że będzie starała odbudować związek. Po części jest to sprawa kultury, w której jesteśmy wychowani, bo to kultura właśnie nauczyła kobiety bycia uległymi, dbania o potrzeby innych, odrzucając swoje. Mężczyźni mają tendencję do ograniczania strat i poszukiwania zastępcy, kogoś kto da im ciepło, miłość i atencję, na którą czują, że zasługują. Charakterystyczne dla kobiet jest milczenie, ukrywanie swoich prawdziwych uczuć, kiedy doświadczą emocjonalnego nadużycia. Jest to konsekwencją przekazów jakie do nas docierają, choćby, że kobiety mają zachować harmonię, być spokojne. Kultura, w której żyjemy podtrzymuje, że taka jest właśnie rola kobiety, a miarą jej poczucia własnej wartości jest utrzymywanie więzi z innymi. Ciekawe badanie przeprowadzone przez Brown i Gilligan (1992), wykazało, że dziewczynki około 8 roku życia, zapytane o to jak się czują będąc źle traktowane przez chłopców, zdawały sobie sprawę z odczuwanej przez siebie emocji gniewu, o której zresztą mówiły. Te same dziewczynki kilka lat później, około 12 roku życia, zapytane ponownie o swoje uczucia w analogicznej sytuacji, odpowiedziały ,,Nie wiem.’’ To gruntowne badanie, dowodzi min. temu, że wraz z wiekim, wiele z dziewcząt przestaje ufać swoim uczuciom w sytuacji kiedy są krzywdzone. Kolejnym powodem, dla którego kobiety starają się utrzymać nawet już tę wiszącą na włosku relację, jest obawa, że alternatywą jest jedynie życie w pojedynkę. Słynne badanie z 1986 roku, przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Yale oraz Harvardu (Bennett, Bloom, i Craig), doprowadziło kobiety do ataków paniki przez rzekomy brak kawalerów; na podstawie rozmów telefonicznych przeprowadzonych z kobietami, które odroczyły wyjście za mąż na rzecz edukacji i kariery, dowiedziono, że te właśnie kobiety mają problem z wyjściem za mąż. I mimo tego, że Susan Faludi w 1991 roku, wykazała, że statystyki wcześniej wspomnianych naukowców są mocno przesadzone, przekonanie, że kobieta po czterdziestce ma szanse na wyjście za mąż jest na poziomie zerowym, nadal funkcjonuje. Rozwiedzione kobiety, cierpią bardziej niż rozwiedzeni mężczyźni pod względem ekonomicznym. Częściowo jest to spowodowane tym, że ponoszą większą odpowiedzialność za wychowywanie małych dzieci (Fitzpatrick 2010), że ich byli małżonkowie prędzej spłacą ratę kredytu niż wywiążą się z obowiązku alimentacyjnego (Hewlett, A Lesser Life, 1989, p. 63; Deborah L. Rhode, “Rhode on Research,” Institute for Research on Women and Gender Newsletter, Stanford University, 13, no. 4 (Summer 1989): 4). Ponadto, nadal jest różnica w zarobkach pomiędzy kobietami i mężczyznami pracujących na tych samych stanowiskach. Podsumowując, z samych praktycznych powodów, wiele kobiet walczy o utrzymanie swoich związków. Tradycyjnie, mężczyźni bardziej zabezpieczeni pod kątem finansowym, są bardziej przekonani o tym, że mogą zmienić partnerkę. Co jeszcze ważniejsze nie definiują poczucia własnej wartości w kategoriach sukcesu związku, z tych powodów rzadziej mają poczucie, że świat im się wali, kiedy związek się sypie. Kobiety mają tendencję do milczenie i pozostania, a mężczyźni do ucieczki. Radzą sobie ze swoimi problemami odcinając się od źródła bólu. Kobiety wpadają w depresję, mężczyźni czują złość. Kobieta: ,,Odniosłam porażkę, w najważniejszej relacji w moim życiu.’’ Mężczyzna: ,,Jak wpadnę na kochanka swojej żony, to go zabiję!’’ Na informację o romansie swojego partnera, kobiety mają tendencję do linczowania samych siebie, za to mężczyźni reagują złością i biją tych, którzy ich skrzywdzili, chociażby w swojej wyobraźni. Według danych zebranych przez Klinikę Mayo (2010), kobiety mają dwukrotnie wyższe ryzyko zachorowanie na kliniczną (wielką) depresję niż mężczyźni. Jednym z powodów tej tendencji, jest właśnie ten lincz kierowany do środka, na samą siebie oraz definiowanie poczucia własnej wartości związkiem oraz byciem kochaną. Zatem, kiedy związek jest zagrożony bądź ulega rozpadowi, kobieta jest bardziej narażona na zachorowanie na depresję oraz na jakby zmniejszenie siebie, bo nie traci tylko partnera ale także samą siebie (Jack, 1991). Dla odmiany mężczyźni, kierują swoją złość na zewnątrz, na żonę, jej kochanka (Reinisch, Beasley 1990). Mężczyźni niekiedy muszą trzymać się na wodzy, by dosłownie nie zaatakować swojego wroga, również pasywnie, w snach mszczą się na swoim wrogu. Złość daje siłę, mobilizuje do działania, a także odpiera takie emocje jak wstyd, oraz autokrytyczne myśli o zwątpieniu w siebie. Kobiety nie czują się dostatecznie dobrymi towarzyszami; Mężczyźni nie czują się dostatecznie dobrymi kochankami. Kobieta: ,,Nie jestem dostatecznie dobra. Nie wystarczam mojemu partnerowi.’’ Mężczyzna: ,,Mój penis nie jest dostatecznie dobry. Nie satysfakcjonuję mojej żony.’’ Kobiety częściej upatrują zdradę swojego partnera jako ich osobistą porażkę, nie jako coś co wydarzyło się między ich partnerem i osobą trzecią. Kobiety często zakładają, że do zdrady doszło z miłości, nie dla samego seksu, i że zainteresowanie było większe (nie czysto fizyczne). Niestety zdarza się, że kobiety przypisują partnerowi, że zdrada była dla nich czymś o wiele ważniejszym niż faktycznie była. Kiedy on mówi: ,,Nigdy nie kochałem innej kobiety; Nigdy nie chciałem zrujnować naszego małżeństwa; Zdrada nic dla mnie nie znaczyła’’, będzie ci bardzo trudno w to uwierzyć, a nawet zrozumieć te słowa, co jest jak najbardziej zrozumiałe, ale on może, jak najbardziej mówić prawdę i warto byś to rozważyła, przyjęła, że mówi to szczerze. Mężczyźni, zdecydowanie częściej myślą, że partnerka zdradziła ich dla lepszego seksu. Myśl ta sprawia, że czują się oni nieadekwatni seksualnie oraz czują zazdrość, co może prowadzić do agresji. Mężczyźni mają tendencje do umniejszania lub pomijania innych, nie związanych z seksualnością problemów w relacji, takich jak np. problemy w komunikacji, które mogą być kluczowe dla ich partnerek. Dlatego, jeżeli chcesz utrzymać związek, to czas zacząć pytać, czego brakuje twojej partnerce w waszym związku i co konkretnie ty możesz zrobić by czuła się bardziej kochana i doceniona. Kobiety ruminują; Mężczyźni rozpraszają uwagę. Kobieta: ,,Nie mogę przestać myśleć o tej kobiecie.’’ Mężczyzna: ,,Nie mam zamiaru myśleć o tym co się wydarzyło.’’ Tak jak już pisałam, poczucie własnej wartości kobiety definiują przez swoją relację, dlatego dłużej i częściej o tym myślą niż mężczyźni, koncentrując się na samym oszustwie do jakiego dopuścił się partner. Stają się coraz bardziej rozgoryczone i coraz trudniej jest im zaufać. Ciągle przeżywając szczegóły romansu, uczucie bólu, krzywdy i rozpaczy utrzymuje się dłużej i wzmacnia uczucie niepewności. Dla kontrastu, mężczyźni mniej ruminują o zdradzie, raczej angażują się w aktywność fizyczną, która buduje ich uczucie mistrzostwa oraz rywalizacji (Nolen-Hoeksema, 1987, pp. 259–282). Mamy nadzieję, że powyższy artykuł rozjaśni wam trochę sytuację, a może nawet da trochę ulgi, jeśli przechodzicie przez tak trudne doświadczenie jakim jest zdrada. Jak widzicie możemy zupełnie inaczej reagować na tą samą sytuację w zależności od płci, w aktualnych badaniach, dowiedziono, że są pewne wzorce charakteryzujące każdą z płci, ale, rzecz jasna w psychologii nic nigdy nie jest na 100%. Nie oznacza to, że tak musi być u ciebie, że nie może być odwrotnie. Z pewnością zdradzona kobieta może czuć i wyrażać złość a mężczyzna smutek, czy rozpacz. A jak jest u Was? Czy powyżej opisane różnice płciowe, jakkolwiek wpłynęły na to jak postrzegasz zdradę? Panowie, czy jesteście w stanie czuć się tak przygnębieni i patrzeć na siebie tak krytycznie jak kobiety? Panie, czy jesteście w stanie zafiksować się na myśleniu o własnej sprawności fizycznej jak mężczyźni? ps.: z naszego terapeutycznego doświadczenia, możliwe też jest, że reakcje na zdradę różnią się w zależności od rodzaju przywiązania, większość badań nie bierze tego pod uwagę, a przecież tutaj też różnimy się pod względem płci, są pewne badania, które wskazują, że choćby to, czy mamy tendencje do zdrady zależy od układu naszych przywiązań w parze (czyli nie tylko od tego jaki rodzaj przywiązania mamy my, ale jakie ma nasz partner) źródła: Johnson, R. E. (1972). Attitudes toward extramarital relationships. Medical Aspects of Human Sexuality, 6(4), 168-191. Rhi Anna L. Platt, David P. Nalbone, Gisele M. Casanova & Joseph L. Wetchler (2008) Parental Conflict and Infidelity as Predictors of Adult Children’s Attachment Style and Infidelity, The American Journal of Family TherapyWysiłek fizyczny i dawanie czegoś od siebie innym pozwala nam rozładować emocje, wpływa na nasze samopoczucie i kondycję psychiczną oraz przynosi dużo satysfakcji. 5. Krok ku nowemu. Na ostatnim etapie wystarczy ostatecznie zamknąć ten rozdział twojego życia i z entuzjazmem nastawić się do przyszłości.
Zazdrość to nie wyraz troski o partnera, ale też nie sygnał, że źle się dzieje w związku. Jest za to szybkim sposobem na wepchnięcie ukochanego w obce ramiona i zrujnowanie relacji. Zazdrość to nie wyraz troski o partnera, ale też nie sygnał, że źle się dzieje w związku. Jest za to szybkim sposobem na wepchnięcie ukochanego w obce ramiona i zrujnowanie relacji. Czym jest zazdrość Zazdrość to według psychologów uczucie, z którym trzeba nauczyć się żyć. Jest złożonym emocjonalnie stanem frustracji w sytuacji, która może skutkować utratą kogoś lub czegoś, na czym nam zależy. W miłości bywa w umiarkowanym stopniu bodźcem do zdrowej konkurencji i zaangażowania w relację i sygnałem, że nam zależy. Ryzyko pojawienia się zazdrości i uzależnienia od związku bądź ukochanej osoby znacząco wzrasta, gdy partnerzy spędzają ze sobą prawie cały czas na wyłączność i nie wyobrażają sobie odejścia od tej sytuacji. Zazdrość jest istotnym motywem popełnianych przez męską część populacji morderstw, napędza spiralę agresji w małżeństwie. Jak walczyć z zazdrością Aby zazdrość nie rujnowała naszego życia i związku, możemy postarać się ją ograniczyć przy pomocy poniższych sposobów: 1. Porozmawiajmy szczerze z partnerem, bez wyrzutów, oceniania czy oskarżeń. Być może nawet nie podejrzewa, że niewinne smsy o północy do koleżanki z pracy na tematy przygotowywanego na jutro wystąpienia przed szefem wzbudzają w nas takie podejrzenia. 2. Zrezygnujmy z nieustannego kontrolowania, gdzie i z kim jest i co robi i sprawdzania jego telefonu czy maili - jeżeli już traktujemy go jak winnego, będzie mu tylko łatwiej podjąć decyzję o zdradzie, a chętną osobę może spotkać nawet wyrzucając śmieci. Kontrolowanie nie jest wyrazem troski o związek, tylko zwyczajnym niszczeniem go. 3. Sprawdźmy, czy obsesyjnej zazdrości nie wywołują w nas tak naprawdę kobiece spojrzenia i fakt prowokowania twojego mężczyzny. Jeśli jego reakcje nie są nieodpowiednie, to przecież dobrze, że jest wciąż atrakcyjny i zwraca jeszcze czyjąś uwagę. 4. Zwiększmy poczucie własnej wartości poprzez dbanie o atrakcyjność fizyczną, ciekawe tematy do rozmów, znalezienie swojego hobby, które zajmie czas dotychczas przeznaczany na zamartwianie się. Żyjmy swoim życiem. Jeśli wreszcie uwierzymy w siebie i poznamy swą wartość, nasze spojrzenie na związek się odmieni. 5. Przestańmy urządzać awantury z byle powodu i zacznijmy myśleć pozytywnie. Nie dajmy nic po sobie poznać i zaufajmy mu.
Blog. Nerwica i lęki. Lęk przed przyszłością – Jak sobie radzić. Lęk to naturalny stan emocjonalny człowieka, który towarzyszy mu już od narodzin. Może być nieracjonalny lub nieadekwatny do skali zagrożenia – nadal jednak jest czymś najzupełniej normalnym. Czasami jednak jest tak silny, że dezorganizuje życie i paraliżuje W waszym związku się nie układa już od dłuższego czasu. W zasadzie zastanawiasz się nad tym, dlaczego jeszcze nie zakończyliście tej relacji. A może jednak nie jest tak źle, jednak oddaliliście się od siebie, a Tobie zwyczajnie brakuje bliskości i czułości? Powodów, dla których zdradzamy, jest wiele i są one tak różne, jak każdy z nas. Tym, co wspólne, są emocje i uczucia po zdradzie. Czego możesz się spodziewać? Wyrzuty sumienia Wyrzuty sumienia to najczęściej pojawiający się stan wobec trudnej sytuacji, za którą czujemy się winni. Możesz czuć się źle sami wobec siebie, a także wobec partnera, którego zdradziłeś. Wyrzuty sumienia możesz mieć również wobec osoby, z którą dopuściłeś się zdrady – np. dlatego, że dałeś jej nadzieję na coś więcej. Prawdopodobnie po zdradzie zacznie się gonitwa myśli: zastanawianie się nad przyczynami, poczucie winy, a może nawet żałowanie tego, co się zrobiło. Zwłaszcza jeśli do zdrady doszło pod wpływem silnych, chwilowych emocji. Wstręt do siebie samego Wyrzuty sumienia są często tak silne, że doprowadzają nawet do poczucia obrzydzenia wobec siebie. Czujesz się niemoralnie, nieczysto, tracisz część szacunku do swojej osoby, najchętniej cofnąłbyś czas. Nawet jeśli do zdrady doszło świadomie, a wręcz była planowana, to obrót spraw w ten sposób jest jak najbardziej możliwy. Ludzka psychika jest niezwykle skomplikowana i trudno przewidzieć wszystkie reakcje, nawet jeśli wydaje Ci się, że doskonale wiesz, jak zareagujesz. Motywacja do zawalczenia o dotychczasowy związek Zdrada jednak nie zawsze ma negatywne konsekwencje, jeśli chodzi o psychikę. Nierzadko zdarza się również tak, że otwiera oczy na coś, czego się wcześniej nie widziało. Zdarza się więc, że zdrada wzbudza… motywację do zawalczenia o swój związek, uświadamia, że wcale nie chciałoby się zmieniać czy zostawiać dotychczasowego partnera/partnerkę. Chwila słabości w towarzystwie innej osoby może więc paradoksalnie mieć pozytywny skutek.WPHUB. 24.04.2022 14:03, aktualizacja 24.04.2022 14:13. Hakiel wprost o zdradzie. "Pewnego dnia okazało się, że ta wolność ma imię". 89. Marcin Hakiel po raz pierwszy szerzej zabrał głos w sprawie swojego głośnego rozstania z Katarzyną Cichopek. Tancerz zasugerował, że jego była partnerka wdała się w romans, który ostateczniePrzyłapałem żonę na gorącym uczynku…Jak otrząsnąć się po przyłapaniu na zdradzie?Czego nie warto robić, kiedy przyłapiesz żonę na zdradzie?Przyłapałem żonę na gorącym uczynku…Sytuacja, w której jesteś świadkiem zdrady może przerosnąć Cię i sprawić, że nie będziesz umiał sobie z tym poradzić. To niezwykle trudne, aby wymazać z pamięci scenę, która tak głęboko Cię dotknęła. Możliwe, że czujesz się nie tylko upokorzony, ale także zszokowany i smutny. Otrząśnięcie się po czymś takim nie będzie łatwym zadaniem, jednak nie jest niemożliwe. Co robić, aby odzyskać spokój i zapomnieć o traumatycznym przeżyciu?Jak otrząsnąć się po przyłapaniu na zdradzie?Aby pomóc sobie odgonić czarne myśli z pewnością będziesz potrzebował czasu. Dobrze jest więc skupić się na sobie i zastosować kilka prostych sposobów na to, aby za jakiś czas móc wrócić do świata i cieszyć się sobie czas aby ochłonąć. Nie zmuszaj się do tego, aby szybko wrócić do siebie. Jeżeli przyłapałeś żonę na zdradzie, to wyjdź i złap oddech. To będzie bardzo trudne, gdyż zapewne masz ochotę od razu wyładować swoją złość. Dobrze jest jednak tego nie robić. Pozwól emocjom nieco z Ciebie zejść, a później jeżeli chcesz wygarnij kochankom co o nich myślisz. Pamiętaj, że agresja nie jest wskazana, chociaż niezwykle często dochodzi do niej pod wpływem silnego wzburzenia. Kiedy jednak posuniesz się za daleko, to możesz ponieść prawne konsekwencje swoich działań i zniszczyć sobie obwiniaj się. Nigdy nie obarczaj siebie winą za zdradę. Niewierna żona nie jest warta cierpienia i to przede wszystkim powinno Cię trzymać przy życiu. Z czasem poczujesz, że dobrze się stało, iż nie musisz już znosić towarzystwa fałszywej ukochanej,Wykorzystaj to, co widziałeś. Wybaczenie zdrady, której byłeś świadkiem jest prawie niemożliwe. Nie wymażesz tego, co zobaczyłeś z pamięci, a dzięki temu nie dasz sobie wmówić, że ona żałuje i chce wrócić. Unikniesz tym samym ponownego się jej ze swoich myśli. Rób to, co lubisz i nie bój się cieszyć życiem. Możliwe, że intensywne życie towarzyskie i skupienie się na swoich pasjach pozwoli Ci szybko stanąć na nogi. Korzystaj z pomocy. Jeżeli widok zdradzającej żony boli Cię i nie pozwala funkcjonować, to najwyższy czas udać się do terapeuty. To żaden wstyd, że prosisz o pomoc. Nie zasługujesz na to, aby cierpieć przez kogoś, kto Cię skrzywdził i zranił, dlatego musisz zrobić wszystko, aby szybko sobie odpuścić i żyć dalej całkiem nie warto robić, kiedy przyłapiesz żonę na zdradzie?Zachowanie spokoju w takiej sytuacji może się wydawać niemożliwe, jednak zbyt duży wybuch złości i agresja mogą sprowadzić na Ciebie kłopoty. Nie warto brudzić sobie rąk. Nie próbuj także dzwonić i pisać do żony, ubliżać jej, obrażać lub co gorsza żalić się i wywoływać poczucie winy. Nie chcesz chyba aby wróciła do Ciebie ze strachu, że zrobisz sobie krzywdę? Możliwe, że między Wami od dawna nie było dobrze i w takiej sytuacji wkrótce poczujesz ulgę, że nie jesteście już razem. To, czy zdecydujesz się jej wybaczyć jest Twoją osobistą kwestią, jednak nie zmuszaj się do tego, gdyż kiedy będziesz miał wątpliwości to możliwe, że nigdy już jej nie zaufasz. Pozwól aby poniosła konsekwencje swoich czynów i nie bój się wygarnąć co czujesz. Jeżeli małżeństwo rozpadło się z jej winy masz prawo domagać się takiego orzeczenia przez sąd. Udowodnij, że jesteś prawdziwym mężczyzną i jesteś w stanie żyć dalej bez kobiety, która zwyczajnie nie zasługuje na bycie żoną. Tagi: ⭐Zobacz teżNapisz do mnieO mnie Jestem doświadczoną kobietą, wróżką i numerologiem. Moja sprawność w interpretacji rozkładów kart tarota i uzupełnianie jej numerologią zadziwia często nawet mnie, stąd pewnie tak spore zainteresowanie moimi wróżbami. Oprócz wiedzy teoretycznej i praktycznej, wykazuję się również szczerością w moich wróżbach, dlatego masz pewność, że powiem Ci zawsze to co pokazały mi karty a nie to,co chcesz usłyszeć Zawsze stawiam na szczerość i prawdę rozkładając karty, ponieważ to zawsze popłaca. Więcej o mnie przeczytacie Państwo tutaj: o mnie W przypadku zainteresowania moimi wróżbami proszę o kontakt pod tym adresem e-mail: wrozka@ Lub za pomocą formularza kontaktowego na stronie zamów wróżbę. Pozdrawiam o mnie “Pani Otylio; Bardzo dziękuję za wskazanie właściwej drogi. Mam nadzieję, że uda mi się postępować zgodnie ze wskazówkami Pani. Jeśli tylko ktoś będzie potrzebował pomocy, chętnie polecę Panią, a i pewnie sama jeszcze nie raz skorzystam z Pani porad. Pozdrawiam.” Pani Iwona “Droga wróżko! Serdecznie dziękuję za szybka odpowiedź na nurtujące mnie pytania. Pozostaje mi teraz uporządkować swoje myśli i emocje i czekać na rozwój wypadków. Słowa, które do mnie napisałaś dodają mi otuchy i pozwalają z większym spokojem spojrzeć w przyszłość. Dziękuję bardzo. Pozdrawiam” Pani Marzanna "Witam, Tak szybko sie od pani tej wrozby nie spodziewalam! Mysle, ze wiem jak dalej postepowac, aby nie ranic siebie i innych. To co czuje, przepowiedzial Tarot. Mysle, ze jeszcze kiedys poprosze o porade, gdyz jestem bardzo zadowolona. Zycze powodzenia. Pozdrawiam rowniez cieplo" Pani Małgorzata KLIKNIJ, aby zobaczyć wszystkie opinieDarmowe wróżby TAROTZ 3 KART TAROTZ 5 KART TAROTLENORMAND LOSUJRUNĘ KARTYCYGAŃSKIE KARTYKLASYCZNE TAROTNA DZISIAJ TAROTTYGODNIOWY TAROTMIESIĘCZNYNajciekawsze na blogu O MNIE I O MOIMWRÓŻENIU OPINIE O MOICHWRÓŻBACH PRZYKŁADYROZKŁADÓW ZNACZENIEKART TAROTA WIELKIEARKANA MAŁEARKANA JAK DZIAŁATAROT ? CZY TAROT JESTWIARYGODNY ? CZY TAROT SIĘSPRAWDZA ? O CO PYTAĆKARTY TAROTA ? JAK OPISAĆSWOJĄ SYTUACJĘ ? JAK TRAKTOWAĆWRÓŻBĘ Z KART ? KARTYANIELSKIE KARTYCYGAŃSKIE TAROTLENORMAND TAROTPARTNERSKI NUMEROLOGIAPARTNERSKA DOPASOWANIEZNAKÓW ZODIAKU KALKULATORNUMEROLOGICZNY ZNACZENIEGODZIN LICZBYANIELSKIE NUMEROLOGIAZWIĄZKU ZNACZENIE DATYURODZENIA PORTRETNUMEROLOGICZNY DLA MĘŻCZYZNO KOBIETACH DLA KOBIETO FACETACH EMOCJEUCZUCIA ZWIĄZKIUCZUCIOWE ZDRADYROMANSE PROBLEMYŻYCIOWE ROZWÓJOSOBISTY TECHNIKIWIZUALIZACJI AFIRMACJEZ PRZYKŁADAMI TECHNIKIMEDYTACJI JAK USPOKOIĆMYŚLI ? JAK POLUBIĆSIEBIE ? JAK OPANOWAĆZŁOŚĆ ? JAK SOBIEWYBACZYĆ ? JAK WYJŚĆ ZESTREFY KOMFORTU ? JAK POKONAĆSTRACH ? SPOSOBY NASTRES JAK OSIĄGNĄĆSZCZĘŚCIE ? MIŁOŚĆKARMICZNA BLIŹNIACZYPŁOMIEŃ WRÓŻBYMIŁOSNE JAK ODZYSKAĆMIŁOŚĆ ? CZY JEST SZANSANA POWRÓT ? JAK ZAKOŃCZYĆZWIĄZEK ? MAGIACZARY ENERGETYKACZŁOWIEKA SYMBOLEEZOTERYCZNE MAGIAMIŁOSNA ZAKLĘCIAMIŁOSNE SPĘTANIEMIŁOSNE TAJEMNICECZAKR JAK ODBLOKOWAĆCZAKRY AURACZŁOWIEKA WAMPIRYENERGETYCZNE JAK PODNIEŚĆWIBRACJE ? HIPNOZAREGRESYJNA CZY KTOŚ RZUCIŁNA MNIE UROK ? ODCZYNIANIEUROKÓW ZŁA ENERGIAW DOMU SŁYNNEPRZEPOWIEDNIE TERAPIEALTERNATYWNE ZNACZENIESNÓW CZY MARZENIASIĘ SPEŁNIAJĄ ? CZY BĘDĘSZCZĘŚLIWA ? CO MNIE CZEKAW PRZYSZŁOŚCI ? UKRYTYNARCYZM CZYM JESTFONOHOLIZM ? ZABURZENIAODŻYWIANIA ILE BĘDĘMIAŁA DZIECI ? KIEDY ZAJDĘW CIĄŻĘ ? KIEDY WYJDĘZA MAŻ ? HOROSKOPCHIŃSKI CHIŃSKIEZNAKI ZODIAKU HOROSKOPCELTYCKIZnaki zodiakuKliknij na interesujący Cię znak zodiaku, aby przeczytać jego rozbudowaną charakterystykę: Czy miałeś kiedyś kogoś, kogo po prostu nie możesz wyrzucić ze swojej głowy? Takiej kobiety, której głos, uśmiech, zapach i obecność po prostu nie dadzą ci spokoju, nawet długo po tym, jak nie jesteście razem?
Czy nie możesz przestać myśleć o swoim byłym/ byłej?Czy mimo, tego że się rozstałeś, to nie możesz pójść naprzód?Dlaczego tak jest i co z tym zrobić?Jestem PAutor RE: Jak przestać o niej my¶leć Mirmila Użytkownik Postów: 3 NowyPomógł: 0 Data rejestracji: Dodane dnia 26-05-2014 21:37 A nie lepiej wyrzucić zakalec i popracować nad czym¶ smaczniejszym... Jasne że z cukierni można do¶ć szybko i łatwo dostać substytut... tyle że potem pozostaj± mdło¶ci i zbiera się na wymioty... nie wspominaj±c już o tym że ciężko docenić obiad czekaj±cy w domu na który zwyczjnie nie ma się ochoty, kucharz/rka wkurzony/a, zawiedziony/a. Komu to potrzebne? Chyba tylko skończonemu idiocie Autor RE: Jak przestać o niej my¶leć W¶cibski Go¶ć Nadistota Postów: Bardzo dużo Data rejestracji: Od zawsze Dodane dnia 28-07-2022 19:55 Reklama Góra Autor RE: Jak przestać o niej my¶leć Tiger Użytkownik Postów: 2 NowyPomógł: 0 Data rejestracji: Dodane dnia 26-05-2014 21:53 Yorik A jakie to składniki ? Gdyby taki przypis istniał nikogo z nas by tu nie było ... każdy z nas jest dla siebie kucharzem i to od niego zależy jakie ciasto bedzie jadł ... Cukiernia to najprostsze rozwi±zanie, ale chwilowe, czasem kosztowne i nie obejdzie sie bez konsekwencji po takim ciachu wiec po co sie narażać na nieprzyjemno¶ci - zatrucie cieżko sie leczy Autor RE: Jak przestać o niej my¶leć Yorik Administrator Postów: 3957 Miejscowo¶ć: W-fka Pomógł: 15 Data rejestracji: Dodane dnia 27-05-2014 09:41 Mirmila, .. tyle że potem pozostaj± mdło¶ci i zbiera się na wymioty... nie wspominaj±c już o tym że ciężko docenić obiad czekaj±cy w domu na który zwyczjnie nie ma się ochoty, No wła¶nie; Nawet dziecko wie, że słodkiego nie je się przed daniem głównym; dobre jest na podwieczorek To Emocje s± najlepszym paliwem Życia, ¬le ukierunkowane staj± się Broni± Masowego Rażenia Autor RE: Jak przestać o niej my¶leć Mirmila Użytkownik Postów: 3 NowyPomógł: 0 Data rejestracji: Dodane dnia 27-05-2014 19:59 Yorik czyż deser nie jest integraln± czę¶ci± obiadu? Ale masz rację można go jadać na podwieczorek. Autor RE: Jak przestać o niej my¶leć Yorik Administrator Postów: 3957 Miejscowo¶ć: W-fka Pomógł: 15 Data rejestracji: Dodane dnia 27-05-2014 22:58 Integraln± ? To chyba w przedszkolu No ale co to za deser ? To Emocje s± najlepszym paliwem Życia, ¬le ukierunkowane staj± się Broni± Masowego Rażenia Edytowane przez Yorik dnia 28-05-2014 03:59 Autor RE: Jak przestać o niej my¶leć Deleted_User User deleted! Postów: 0 NowyMiejscowo¶ć: nowhere Pomógł: 0 Data rejestracji: Dodane dnia 28-05-2014 00:15 Dopiero syty Ma apetyty. Jan SztaudyngerThis user has been deleted! Autor RE: Jak przestać o niej my¶leć B40 Administrator Postów: 1380 Miejscowo¶ć: 3City Pomógł: 8 Data rejestracji: Dodane dnia 28-05-2014 02:18 JW dokładnie nic dodać nic uj±ć. Jestem tego przykładem. Yoriku zacytuję: Sprawa jest prosta jak drut. Je¶li komu¶ na kim¶ naprawdę zależy, ma czyst± miło¶ć i jest słaby, to nie dopuszcza do sytuacji z którymi nie będzie mógł sobie poradzić i które mog± całkowicie wymkn±ć się spod kontroli. A teraz co ? bo oszaleje ? błagam, pomóżcie ? A niby jak ? Dokładnie bo to proste. Jeżeli nie masz do¶ć siły nie wchodzisz w żadne tego typu zwi±zki. Porównał bym to do osoby nieumiej±cej pływać a rzucaj±cej się na głębok± wodę. To nie jest kwestia tego czy nurt Ciebie porwie ale czy utoniesz. A prawdopodobieństwo jest duże. Inn± kwesti± jest to że po 3 latach zwi±zku b. krótko szukasz odskoczni (może pod¶wiadomie, ale szukasz). Odno¶nie smakoszy ciastek. Cudowny wypiek może okazać się pięknie udekorowanym ciachem w stylu bajaderka=przegl±d tygodnia. Jak smakowała ¶wieży p±czu¶ nie sprawdzisz. Bo p±czek wybierze tego dla kogo będzie smaczniejszy niż tiramisu, Wiesz czytam to co napisałe¶ i odnoszę wrażenie że szukasz usprawiedliwienia słowa poparcia. Na pewno nie ode mnie. Chcesz nowe ciacho idĽ do innej cukierni a tego już nie dotykaj. Wiesz może kto¶ będzie chciał je zje¶ć a nie maił by ochoty wiedz±c że kto¶ "dotykał" jego wypiek, gorzej zostawił na nim ¶lady. Nie ten jest odważny, kto nie czuje strachu, ale ten, kto potrafi go pokonać Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ. Copyright © 2007-2021 39322 Unikalnych wizyt Powered by PHP-Fusion© 2003-2017 Portal zgadza się na powielanie tre¶ci w innych serwisach, pod warunkiem umieszczenia pod każdym skopiowanym tekstem następuj±cej informacji wraz z linkiem : Tekst pochodzi z portalu Nudzisz się? Porzucam pomysły, jak przestać myśleć o jedzeniu. Nuda, zbyt dużo wolnego czasu lub obsesyjne myślenie o jedzeniu, nawet po świeżo zjedzonym posiłku… Jak się przed tym uchronić, jak przestać myśleć i jeść w nadmiarze? Oto moja lista 10 rzeczy do zrobienia, dzięki którym szybko przestaniesz myśleć o żarciu. – Po doświadczeniu zdrady należy dać sobie czas na to, żeby różne uczucia mogły dojść do głosu. Trzeba w spokoju przeżyć cały smutek, rozczarowanie, złość i ból. Dopiero wtedy można zająć się wybaczaniem – mówi psycholog i terapeutka mgr Martyna Figurska z Pracowni Terapii i Rozwoju w Warszawie, która w rozmowie z Hello Zdrowie tłumaczy, jak bycie zdradzonym wpływa na nasze życie i jak się po tym otrząsnąć. Ewa Podsiadły-Natorska: Jak często zgłaszają się do pani osoby po doświadczeniu zdrady? Mgr Martyna Figurska: Zgłaszają się zarówno pary, jak i osoby indywidualne. Bywa również tak, że para trafia do mnie na terapię, a jednocześnie osoby tę parę tworzące uczestniczą w indywidualnej terapii u innego specjalisty. Te związki się rozpadają? Bywa różnie. Po takim doświadczeniu warto zastanowić się, jak tę zdradę rozumieć, to znaczy, z czego ona wynika. Co takiego się dzieje, że do niej doszło? Mamy dwie możliwości. Z jednej strony możemy spojrzeć na zdradę jako na efekt kryzysu w związku. Zdrada jest wówczas efektem wcześniejszego kryzysu w relacji, narastającego i nierozwiązanego. Można wówczas rozumieć zdradę jako sposób na podtrzymanie status quo w relacji. Tam, gdzie konfrontacja jest trudna, bo groziłaby np. rozpadem związku, dochodzi do zaspokojenia niektórych potrzeb na zewnątrz. To powoduje, że na jakiś czas napięcie w parze opada. I w tym sensie zdrada jest stabilizująca dla związku. Domyślam się, że nie należy tego rozumieć na opak, jako że istniałoby przyzwolenie na zdradę. Nie, bo to nie rozwiązuje kryzysu ani trudności, a jedynie stabilizuje to, co jest i pozwala parze przetrwać. Oczywiście to nie jest strategia na zawsze, tylko działanie na krótką metę. Zdrada nie przynosi korzyści w dosłownym rozumieniu. Nie rozwiązuje kryzysu ani trudności, a jedynie stabilizuje relację. Poza tym gdybyśmy popatrzyli na zdradę nie tylko z punktu widzenia relacji, ale również osoby indywidualnej, to zdrada może być przejawem słabego hamowania impulsów i wtedy niekoniecznie musi być skutkiem długotrwale narastającego kryzysu. Jak doświadczenie zdrady wpływa na dalsze życie osoby zdradzonej, jaki zostawia ślad? Niezależnie od motywu, z powodu którego dochodzi do zdrady, jest to doświadczenie bolesne i może być rujnujące – zarówno osobiście, jak i dla pary. Wiąże się z koniecznością przeformułowania dotychczasowych reguł, które były w relacji. Każdy z nas będzie zdradę przeżywał inaczej. Dla jednej osoby może to oznaczać powtórzenie jakiegoś przekonania, np. że ludzie krzywdzą albo że jestem do niczego i że zawsze mi się coś takiego przytrafia. Inni mogą uznać, że to było coś bardzo bolesnego, trudnego, ale jednocześnie jednostkowego i incydentalnego. Nie musi to dla nich oznaczać, że będzie im się to przytrafiało zawsze. Czasami zdarza się, że wchodząc w związek, mamy nadzieję, że będzie on lepszy niż relacja rodziców. Wówczas własne małżeństwo, jego jakość, staje się lekarstwem, antidotum na bolesną przeszłość, jaką było uczestniczenie w nieudanej relacji pomiędzy rodzicami. Własny udany związek staje się wyznacznikiem życiowego sukcesu. Zdrada utrwala kompleksy, brak pewności siebie? Jeśli ktoś jest niepewny swojej wartości, nie najlepiej o sobie myśli, to zdrada tylko potwierdza jego mniemanie o sobie. To są osoby, które uważają, że muszą być jakieś, by mogły zasłużyć na to, aby ktoś chciał z nimi być. Dla nich zdrada jest druzgocąca, bo pokazuje im niejako, że nie zasługują na udany związek, są niewystarczająco dobre. Zdrada podkopuje zaufanie do innych ludzi i wzmaga lęk przed zranieniem. Może pojawić się lęk przed bliskością, również seksualną. Możliwe jest także, że osoba zdradzona będzie nieustannie szukała potwierdzenia swojej wartości i atrakcyjności. Będzie stale sprawdzać, czy inne osoby chcą z nią być. Może to robić także przez zachowania seksualne, np. często zmieniając partnerów. Czy wybaczenie zdrady pomaga? Warto przebaczyć zdradę? Pewnie warto, ale najpierw trzeba się zastanowić, jak to zrobić. Stanowczo odradzałabym myślenie w kategoriach, że trzeba, że powinno się to zrobić. Takie myślenie prowadzi do próby szybkiego zamknięcia sprawy, tymczasem to nie jest sprawa, którą powinno się szybko zamknąć. Po doświadczeniu zdrady należy dać sobie czas na to, żeby różne uczucia mogły dojść do głosu. Trzeba w spokoju przeżyć cały smutek, rozczarowanie, złość i ból. Dopiero wtedy, gdy doświadczy się tych uczuć i się je przepracuje, poukłada, można zająć się wybaczaniem. Nie wcześniej. Spotkania z tymi uczuciami są bolesne i ludzie stosują różne techniki, by je w sobie zagłuszyć. Prędkie czy pochopne wybaczanie może wiązać się z przekonaniem, że jak szybko wybaczę, to szybko zapomnę i sprawa będzie zamknięta. Tymczasem to jest proces, który trwa. Podobnym zachowaniem jest chęć szybkiego wejścia w nowy związek, jeśli poprzedni rozpadł się z powodu zdrady. Próba prędkiego „zapomnienia” tego doświadczenia i zaprzeczanie cierpieniu nie przynoszą efektu. Tak naprawdę to niczego nie rozwiązuje. Uczucia nie zostają przepracowane, a jedynie stłumione. Martyna Figurska. Zdj: archiwum prywatne Czym to grozi? Rezultatem takiego działania jest to, że tracimy kontakt ze swoimi uczuciami, czyli przestajemy rozumieć samych siebie. Takie osoby nie będą mogły zrozumieć, co się z nimi dzieje, nie będą mogły prawidłowo odczytać swoich potrzeb i odpowiednio na nie zareagować czy je zaspokoić. Ich uczucia zaczynają żyć własnym życiem i mogą się ujawniać w niekontrolowany sposób, np. w postaci chorób somatycznych (takich jak choroby żołądka, zawały serca), ale również w niekontrolowanych reakcjach emocjonalnych. Nagle zaczynamy czuć coś, czego nie rozumiemy. Zachowywać się w zdumiewający albo nieadekwatny do sytuacji sposób. Reagujemy nadmiernie, z większą siłą niż sytuacja by to uzasadniała. Można powiedzieć, że uczucia wyskakują jak korek z czajnika. Czy my sami możemy nad tym zapanować i samodzielnie przejść przez ten proces, czy jednak wskazana jest terapia i pomoc specjalisty? Jeśli mamy wystarczające zaplecze, jesteśmy blisko własnych uczuć, to ekspert nie musi być niezbędny. Czasem wystarczą mądrzy bliscy ludzie, którzy będą gotowi nas wysłuchać, wesprzeć, być przy nas w cierpieniu, a przy tym nie będą nas popędzać. Wtedy ze zdradą jesteśmy w stanie poradzić sobie sami. Jeśli jednak poziom cierpienia okazuje się dla nas za wysoki, trudny do wytrzymania albo gdy mamy poczucie, że to już tak długo trwa i nic się nie zmienia, ciągle jest nam ciężko i widzimy, że nie dajemy sobie rady, to warto zgłosić się po pomoc do psychologa lub psychiatry, żeby sprawdzić, co się z nami dzieje i na ile jest to bezpośrednio skutkiem zdrady, a na ile również wcześniejszych trudnych doświadczeń, które z powodu zdrady doszły do głosu. Czy doświadczenie zdrady to zadra, która zostaje w nas na zawsze? To jest doświadczenie, które będzie z nami do końca życia, tak jak wszystkie inne nasze doświadczenia życiowe. W tym sensie doświadczenie zdrady zostaje w nas na zawsze. Pytanie jednak, jak ono będzie funkcjonować: czy jako nieprzeżyta trauma, która będzie stale o sobie przypominać, wywołując reakcje emocjonalne, czy też będzie jednym z wielu doświadczeń życiowych – przykrych, trudnych, ale takich, które są już domknięte, z których wyciągnęło się wnioski, poukładało się je i które nie zatrzymują możliwości rozwoju osobistego. Wróćmy do związków. Relacja po doświadczeniu zdrady się zmienia, ale czy te związki mogą być szczęśliwe pomimo tego, co się stało? Zdrada nie musi kłaść się cieniem na całym dalszym życiu, ale pod pewnymi warunkami. Przede wszystkim para musi zrewidować to, co w relacji działo się dotychczas. Wracamy do pytania o to, jak rozumieć zdradę w związku. Jeśli potraktujemy ją jako efekt narastającego kryzysu, który nie został rozwiązany, czy jako nieumiejętność dostosowania się pary do kolejnych etapów życiowych i przeformułowania celów oraz zasad w związku, to pomocne jest wówczas przyjrzenie się obecnym potrzebom, celom życiowym, oczekiwaniom od siebie nawzajem, jakości więzi i łączącym nas uczuciom. Chodzi o znalezienie odpowiedzi na pytanie, kim dla siebie jesteśmy, kim chcemy być w relacji, jak ta relacja ma wyglądać. Wprowadzenie zmian może zapewnić parze dalsze szczęśliwe życie. Wymaga to jednak pracy. Wtedy terapia może się okazać bardzo pomocna. A czy zdarza się sytuacja odwrotna, gdy para po doświadczeniu zdrady chce ją przepracować, a okazuje się, że nie może być już razem? Może się tak zdarzyć, zwłaszcza gdy te pary zobaczą ponownie, kim dla siebie są i okaże się, że nie są dla siebie już tymi partnerami, którymi byli na początku, bo na tym etapie życia potrzebują kogoś innego – z innymi celami, ambicjami, potrzebami. Wtedy często dochodzi do rozstania. Zdrada bywa też tak rujnująca, że osoba zdradzona nie jest gotowa na wprowadzenie zmian. A gdy zmiany nie są możliwe, związek się rozpada, bo nie może się dalej rozwijać. Czy można porównać, kto znosi zdradę ciężej: kobieta czy mężczyzna? To, jak przeżywamy i radzimy sobie ze zdradą, może być niezależne od płci i ma związek z naszymi wcześniejszymi doświadczeniami – z tym, jak radzimy sobie z własnymi uczuciami, jakie mamy poczucie własnej wartości. Istnieje jednak przekaz kulturowy, który większe przyzwolenie na okazywanie cierpienia daje kobietom. Od mężczyzn oczekujemy, że będą twardzi. Oni znacznie mniej mogą sobie pozwolić na okazanie bólu. Bycie zdradzonym dla mężczyzny to wstyd. Mówi się, że zostaje rogaczem. Może być więc mu trudniej przepracować to doświadczenie, bo uczucia z nim związane są mniej jawne. Zdradzona kobieta natomiast spotyka się ze współczuciem. Pociesza się ją, koi jej złamane serce. Pod tym względem kobietom po doświadczeniu zdrady jest łatwiej. Dla mężczyzny to jest atak na jego ego. Rodzi przekonanie, że nie jest się prawdziwym mężczyzną, szczególnie jeśli on został wychowany w kulcie macho. Czy istnieją uniwersalne rady dla osób zdradzonych – oprócz tego, że trzeba dać sobie czas i niczego nie przyśpieszać? Warto, by osoba zdradzona zastanowiła się, jak to się stało, że pozwoliła się zdradzić. Nie po to, by ją obwiniać czy przerzucać na nią odpowiedzialność za to, co się stało, ale być może jest coś, czego nie wzięła pod uwagę. Może była mało czujna, czegoś nie zauważyła, np. nadchodzącego kryzysu. Może była niewystarczająco uważna w doborze partnera, wiążąc się z kimś, o kim wiedziała, że robił już takie rzeczy, a mimo to zdecydowała się z nim być. Taka osoba powinna się zastanowić, co następnym razem mogłaby zrobić inaczej, żeby podobne doświadczenie w jej życiu już się nie pojawiło. Zdrada powinna zmusić do autorefleksji. Ale zdradzający też ma za zadanie zastanowić się, co takiego się z nim stało, że to zrobił. Czego mu brakowało, co nim kierowało, czemu nie zdecydował się na rozmowę z partnerem? Pomówmy jeszcze o niewiernych. Dlaczego niektóre osoby zdradzają seryjnie? Wchodzą w kolejne związki, nie potrafiąc dochować wierności. Takie osoby mogą mieć problem z utrzymaniem bliskości. Bliskość jest dla nich zagrażająca, trudna, powoduje lęk. Mogą być to wzorce relacji wyniesione z okresu dzieciństwa i dorastania, na bazie własnych doświadczeń lub na podstawie obserwacji związku rodziców. Mogą mieć wówczas większą trudność w tworzeniu trwałych, długoterminowych związków. Jak więc zdrada wpływa na życie osoby zdradzającej? Czy też zostawia ślad? Tak, ale również w tym przypadku pytanie brzmi: jaki? Bardzo często osoby zdradzające mogą doświadczyć poczucia winy, wyrzutów sumienia, rozdźwięku pomiędzy wartościami, które wyznają a swoim zachowaniem. Żeby poradzić sobie ze swoim wewnętrznym konfliktem, mogą szukać uzasadnienia dla tego, co zrobiły. Zdrada boli, niezależnie od tego, z jakich jesteśmy domów czy kultur. Sytuacja zdradzenia jest wbrew temu, co stanowi uniwersalną wartość dla wielu z nas: lojalność, szczerość, wierność. Można zdradzić bez wyrzutów sumienia? To chyba byłby wąski odsetek osób o specyficznej strukturze osobowości. Martyna Figurska – magister psychologii na Uniwersytecie Warszawskim, członek Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. W Pracowni Terapii i Rozwoju w Warszawie zajmuje się terapią indywidualną, małżeńską i rodzinną. Pracuje również w Poradni Leczenia Uzależnień w Szpitalu Wolskim w Warszawie. Zobacz także
Temat: jak zapomniec o zdradzie żony właśnie mówi dużo,ale słowa nie przebija tego co zrobiła czyli czynu. tu jest właśnie problem,ja nie za bardzo wiem czego teraz od niej oczekuje a na pewno nie chcę aby robiła coś na siłę a z kolei ona nie za bardzo wie co ma zrobić abym poczuł że właśnie coś dla mnie robi bo sama tego chce.Słuchałem niedawno wywiadu z Robertem Rutkowskim, cenionym psychoterapeutą. Mówił o zdradzie i mechanizmach związanych z rozstaniem. W tym wpisie podzielę się moimi przemyśleniami na ten temat.
Nie miałam nigdy chłopaka, a mam 16 lat. Po tym, jak jeden mnie odrzucił, bardzo cierpiałam. Cały ten "stan" trwa już z rok, chcę o nim zapomnieć i poszukać sobie innego chłopaka. Jednak jest jeden problem. Jak zaczynają pojawiać się inni, to ja nie jestem już tak nimi zainteresowana jak tamtym.
Po zakończeniu związku kobiety bez większych problemów wyrażają to, co czują. Zazwyczaj nie są w najlepszej kondycji, płaczą, przeżywają rozstanie, czują się zawiedzione… Krótko mówiąc, w pewien sposób dają do zrozumienia innym, że cierpią i wprost wyrażają swoje przypadku mężczyzn nie możemy jednak powiedzieć tego samego. Właśnie z tego powodu często zadajemy sobie pytanie: „Jak zachowuje się facet po rozstaniu?”. Z pozoru wydaje się bowiem, że facet po rozstaniu prawie nie cierpi i podchodzi do zakończenia związku w sposób jak za chwilę dokładniej wyjaśnię, rzeczywistość jest zgoła inna. Znasz słynne zdanie „mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus”? Powiedzmy, że tak właśnie jest, nawet w obliczu odczuwanego tym artykule spróbuję wprowadzić cię w „milczący” świat mężczyzn, tak abyś mogła zrozumieć, jak może zachowywać się twój były facet po treściFacet po rozstaniu: psychologiaCo robi facet po rozstaniu1. Brak okazywania cierpienia2. Oddawanie się rozrywce i zabawie3. Odreagowywanie przez sport4. Wchodzenie w nowe relacjeFazy po rozstaniu u facetaFacet po rozstaniu: wnioskiFacet po rozstaniu: psychologiaZacznijmy od tego, że kiedy związek się kończy, to bez względu na to, kto kogo opuszcza i jakie są powody rozstania, obydwoje partnerzy cierpią. Oba serca są złamane, bo zarówno kobieta, jak i mężczyzna doznali rozczarowania z powodu zakończenia błędem jest stwierdzenie, że facet po rozstaniu w ogóle nie cierpi. To, co zasadniczo odróżnia mężczyzn od kobiet, to sposób, w jaki objawia się ból, a także sposób, w jaki facet sobie z nim radzi. Różnica dotyczy również faz bólu, które są nieco inne u kobiet i ta różnica sprawia, że kobiety sądzą, że w kwestii zerwania mężczyźni są całkowicie obojętni. Jest to jednak błędne przekonanie: fakt, że ból jest doświadczany w inny sposób, nie oznacza, że jest gorszy i ma mniejszą zwykle cierpią w milczeniu, nie okazują swojego stanu emocjonalnego całemu światu i starają się ukryć uczucia na wszelkie możliwe sposoby, nawet jeśli ich serce pękło na tysiąc zwłaszcza jeśli to oni zdecydowali o rozstaniu i odeszli, zaraz po tym wydarzeniu mężczyźni bardzo emocjonalnie przeżywają nowy etap w życiu, związany z ponownym byciem singlem. Jednak ta faza jest krótkotrwała i szybko ustępuje miejsca świadomości, że utracili coś bardzo wartościowego i nie popełniaj więcej błędu, twierdząc, że twój były nie czuje się dotknięty tym, że wasz związek się zakończył, nawet jeśli w danym momencie swoimi czynami udowadnia coś innego. Pamiętaj, że mężczyźni różnią się od kobiet i ogólnie rzecz biorąc, każdy z nas przejawia swoje uczucia w zupełnie inny sposób i nie powinien być za to okazji, jeśli chcesz sprawdzić, w jaki sposób radzisz sobie z zawodem miłosnym, zapraszam cię do wykonania tego prostego testu online, który zajmie ci tylko kilka minut: Jak radzisz sobie z zawodem miłosnym?Co robi facet po rozstaniuTeraz, gdy ustaliliśmy już, że mężczyźni reagują inaczej niż kobiety, gdy ich związek dobiega końca, postaramy się szczegółowo zrozumieć, jak zachowuje się facet po Brak okazywania cierpieniaChoć wspomniałam już o tym już na początku, to teraz w praktyce musimy zrozumieć, co to znaczy nie okazywać cierpienia, a przede wszystkim przed kim to cierpienie nie jest okazywane. Jak można się domyślić, pierwszą osobą, przed którą facet pod żadnym pozorem nie będzie okazywał słabości i cierpienia, jest jego była „nie mogą” i nie chcą pokazywać swojej słabości, szczególnie bezpośrednio po rozstaniu. Będą więc starali się pod każdym względem udowodnić, że nie przejęli się tym, co się stało, że mają się dobrze i ich życie toczy się mężczyźni będą starali się szczerze otworzyć na swoich przyjaciół, choć im także nie będą okazywali cierpienia, którego mówienie o uczuciach, bólu i rozczarowaniu nie jest typowe dla facetów i nie będą oni manifestować nikomu swoich emocji. Dlatego też przyjaciele raczej nie odegrają roli psychologów (co dosyć często zdarza się wśród kobiet), a będą jedynie pełnić funkcję towarzyszy przygód i Oddawanie się rozrywce i zabawieKiedy mężczyzna musi stawić czoła rozpadowi związku, z pomocą przychodzą mu zazwyczaj przyjaciele, którzy starają się zapewnić mu różnego rodzaju rozrywki. Nie tyle pytając go, jak się czuje, rozmawiając z nim na temat jego ex czy byłego związku, który właśnie się zakończył, ale próbując sprawić, by poczuł się lepiej dzięki zabawie i nam kobietom się to podoba, czy nie, sposobem, w jaki mężczyźni odreagowują po rozstaniu, jest szukanie rozrywek, chodzenie na imprezy czy organizowanie spotkań z kolegami. Dlatego też kobiety mogą pomyśleć, że facet wcale nie cierpi po rozstaniu i ma się dobrze, skoro ma chęci na wspólne imprezowanie z kumplami i oddawanie się jest to tylko tymczasowy sposób na rozładowanie emocji i zapomnienie o tym, że związek się rozpadł. Nie ma to nic wspólnego ze stawaniem twarzą w twarz z rzeczywistością i mierzeniem się z nią. To tylko krótka ucieczka i chwilowy sposób na zapomnienie o problemach. Dla mężczyzn jest to jednak ważny i zbawienny etap, który muszą przejść, aby móc zmierzyć się z rozczarowaniem i zakończeniem Odreagowywanie przez sportTo kolejna typowa reakcja mężczyzn, którzy muszą zmierzyć się z końcem relacji miłosnej. Podstawową koncepcją jest to, że facet po rozstaniu robi wszystko, aby uniknąć kontaktu z tym, co czuje w środku, przenosząc swoją uwagę „na zewnątrz”.Przez pojęcie „na zewnątrz” rozumiemy wszystkie fizyczne odczucia, które mężczyźni odczuwają podczas wysiłku fizycznego i uprawiania sportu. Musisz wiedzieć, że aktywność fizyczna uwalnia endorfiny, hormony wytwarzane przez mózg, które sprawiają, że czujemy się podekscytowani i fakt, że mężczyzna po zakończeniu związku postanawia skupić się na sporcie, nie jest nawet taki zły, jak może się wydawać. Powiedzmy, że jest to sposób na zmniejszenie bólu, przyspieszenie etapu „gojenia ran”, a także oczyszczenie Wchodzenie w nowe relacjeCzwartą i ostatnią reakcją, która niestety może się przydarzyć, jest to, że aby spróbować odgonić ból, mężczyźni często angażują się w nowe i krótkotrwałe związki. Mówimy więc o takich relacjach miłosnych, które zaczynają się zaraz po zakończeniu związku, i które pełnią głównie funkcję paliatywną, czyli uśmierzającą wielu przypadkach nie jest nawet możliwe stworzenie prawdziwego związku, bo relacje te to głównie „przygoda na jedną noc”. Jest to swego rodzaju „metoda” stosowana przez facetów (którą kobieta rzadko potrafi zastosować), aby poradzić sobie z bólem i zapomnieć o swojej drugiej strony facet po rozstaniu będzie chciał jak najlepiej wykorzystać swój powrót do „stanu wolnego”, obudzić swoją naturę uwodziciela, by podrywać i czarować inne kobiety, czego nie był w stanie zrobić, gdy był w poważnym i stałym po bardzo wczesnym okresie po zerwaniu, przyjętym niemal z entuzjazmem, i po tym, jak zaczął spotykać się z nową kobietą, mężczyzna zacznie zdawać sobie sprawę, że ciąży na nim nadal przeszłość i że nie jest jeszcze gotowy na wejście w nowy tym momencie zacznie bardziej tęsknić za swoją byłą, zdając sobie sprawę, że brakuje mu głębokiej relacji, którą z nią nawiązał, i że żaden związek bez zobowiązań ani przygoda na jedną noc nie będą porównywalne z tym, co po rozstaniu u facetaMężczyźni, podobnie jak kobiety, po zakończeniu związku przechodzą przez pewne etapy, które są nieodłączną częścią procesu żałoby po rozstaniu. Niestety nie da się ich w żaden sposób uniknąć. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i przejść przez wszystkie fazy, aby na końcu móc zacząć żyć bez drugiej jednak wiedzieć, że fazy po rozstaniu u faceta zazwyczaj nie trwają tak długo jak u kobiet i mężczyźni dosyć szybko są w stanie prowadzić normalny tryb życia po zakończonym związku. Dużo zależy również od podejścia i chęci, a także wewnętrznej siły, która pozwala przestać myśleć o zakończonej relacji fazą po rozstaniu u faceta jest szok. Na tym etapie facet będzie próbował zrozumieć co się wydarzyło i dlaczego. Na pewno nie raz pomyśli: „Nie mogę uwierzyć, że to już koniec” lub „Dlaczego to przydarzyło się właśnie nam”. Rozstanie to ogromny szok, szczególnie gdy kobieta, którą facet kocha, nie chce już mieć już z nim nic wspólnego. Taka sytuacja może dosłownie powodować nudności, utratę apetytu, stres, spadek koncentracji etapami są zaprzeczenie i gniew. Gdy początkowy szok zacznie mijać (a może on trwać nawet do kilku dni), facet zacznie negować to, co się stało. Może wtedy pomyśleć: „Nie wierzę w to, że między nami to już koniec. Na pewno nie straciłem jej na zawsze”. Na tym etapie facet może wysyłać SMS-y do byłej dziewczyny, dzwonić lub chcieć się z nią spotkać i nakłaniać ją do to się nie uda, mężczyzna może wpaść w gniew. Jeśli kobieta stanowczo nie zgadza się na kontynuowanie związku, a facet czuje, że nie może nic z tym zrobić, może zacząć złościć się na siebie lub na swoją ex. Jeśli jest zły na siebie, może to wynikać z tego, że zdaje sobie sprawę, że nie ma już powrotu i związek zakończył się definitywnie. W takiej sytuacji może mieć do siebie pretensje, że popełnił takie błędy, które przekreśliły szanse na szczęśliwy fazie gniewu, przychodzi czas na etap negocjacji. Mężczyzna próbuje kolejny raz namówić swoją byłą do powrotu i obiecuje jej, że zrobi wszystko, aby tylko dostać kolejną szansę. W tym momencie zaczyna przyrzekać, że uszczęśliwi kobietę i nigdy więcej jej nie to się nie uda i kobieta pozostanie nieugięta, facet wchodzi w fazę depresji. Gdy wie już na pewno, że nie odzyska swojej byłej, zaczyna czuć się przygnębiony i smutny. Jest bezsilny bo wie, że wszelkie próby powrotu do ex nie powiodły się, stracił bezpowrotnie swoją miłość i został singlem. Wie, że od tego momentu jest skazany na samotność. Na tym etapie smutek może również wynikać z faktu, że będzie musiał tłumaczyć się przed rodziną i znajomymi, z tego, że jego związek się fazą po rozstaniu u faceta jest akceptacja. Gdy przetrwał wszystkie poprzednie etapy żałoby po zakończonym związku, może w końcu wkroczyć w ostatnią i poczuć się wolny i gotowy do rozpoczęcia nowego życia. To jeden z najtrudniejszych, ale również najważniejszych etapów, który pozwoli przestać patrzeć w przeszłość i zacząć budować rzeczywistość od po rozstaniu: wnioskiNiektórych reakcji, które okazuje facet po rozstaniu można się było spodziewać, a innych nie. Jednak faktem jest, że twój były najprawdopodobniej po prostu próbuje uniknąć pogrążania się w wiadomo, czy istnieją mniej lub bardziej właściwe sposoby radzenia sobie z zakończeniem związku. Moje rada jest jednak taka, aby nie osądzać osoby, z którą byłaś, na podstawie tego, jak zareagowała na zakończeniu związku powinnaś raczej skupić się na sobie i zastanowić się, jak chcesz dalej pokierować swoim życiem. Twoja relacja się skończyła, ale jeśli trafiłaś na ten artykuł, oznacza to, że zachowanie twojego byłego wzbudza w tobie pewne emocje. To natomiast może oznaczać tylko dwie rzeczy: albo chcesz go odzyskać, albo próbujesz o nim każdym razie nie jest ci obojętny. Jednak radzę ci spróbować przestać skupiać się na jego zachowaniu i pomyśleć o tym, co czujesz. Ten trudny okres w końcu minie i będziesz mogła zacząć koncentrować się na innych osobach, zapominając o także: Jak odzyskać faceta i Jak zapomnieć o byłym Odkryj metodę i najlepsze techniki, żeby przestać cierpieć z miłości, szybko zapomnieć o ex i zbudować sobie cudowne życie. I uznaj, że w tamtym momencie zrobiłaś 100% w oparciu o swoje zasoby, umiejętności, wiedzę. A jeżeli bardzo chcesz myśleć o swojej przeszłości, to analizuj ją nie jako sędzia, a jako badacz. Zamiast się oskarżać, pomyśl, co innego mogłaś wtedy zrobić, jak mogłaś się inaczej zachować. Strona Główna Pytania I Odpowiedzi Co Zrobić Aby Przestać Myśleć O Przeszłości ? Chodzi O To Ze Podczas Zaburzen Psychotycznych Zrobiłe 11 odpowiedzi Co zrobić aby przestać myśleć o przeszłości ? Chodzi o to ze podczas zaburzen psychotycznych zrobiłem dużo głupot, ciągle myślami do tego wracam . Biorę leki. Może psycholog jest w stanie mi pomóc,tylko nie wiem jaki nurt psychologii byłby odpowiedni. Dzień dobry, to co Pan przezywa to przetrwale poczucie winy. Tak rozmowa z psychologiem czy to wspierajaca czy nurcie psychodynamicznym moglaby pomóc. Byc moze jest tak, ze nie zdołał Pan zadośćuczynić za dana sytuacje lub przypomina oba Panu jakas sytuacje z przeszłości. Skuteczna, fachowa rozmowa bez wątpienia by pomogla. Pozdrawiam Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu. Pokaż specjalistów Jak to działa? Proszę poszukać psychoterapeuty, nurt nie jest taki istotny. Ważne by była to osoba z która się Pan dobrze czuje w kontakcie. Pozdrawiam Przestać myśleć czy ciągle się obwiniać? Czy nie robić takich rzeczy? Myślę, że nie psycholog a psychoterapeuta mógłby panu pomóc. Pisze pan o zaburzeniach psychotycznych, zastanawiam się czy ma pan na myśli epizod psychotyczny, czy też halucynacje, albo myśli natrętne w głowie, doznania zmysłowe. W takiej sytuacji pomocna może okazać się psychoterapia zaburzeń psychotycznych, osobowości, specjalistami są tutaj psychoterapeuci psychoanalityczni. Sesje odbywają się 2-4 razy w tygodniu. Jest to terapia długoterminowa i prowadzi do zmian na głębokim poziomie. Pozdrawiam Ewelina Włodarz - Zając Witam serdecznie,Bardzo cenny jest Pana realistyczny ogląd sytuacji i podejmowane próby uporządkowania sytuacji. Pana list jest dość lakoniczny,wiec trudno dotrzeć do informacji o typie zaburzeń,ich przebiegu,genezy problemu. Najkorzystniej byłoby pozostawać pod systematyczna opieka psychiatry,psychologa lub psychoterapeuty,pracującego nurcie poznawczo-behawioralny lub analitycznym. Zaburzeniom psychotycznym mogą towarzyszyć zaburzenia depresyjno-lękowe-jakby wtórnie. Warto popracować nad poczuciem winy i poczuciem własnej wartości,odkryć i ponazywać własne zasoby,które mogłyby stanowić podbudowę do dalszej pracy. Witam, Słyszę, że przebył pan już dużą drogę i zadbał Pan o siebie biorąc leki i oddając się pod opiekę lekarzowi. Teraz rzeczywiście wskazana byłaby psychoterapia. Zwłaszcza, że Pan zgłasza problem z niezakończoną sprawą - poczucie winy w związku z tym co się wydarzyło w przeszłości. W nurcie Gestalt skupiamy się na pracy właśnie na poszerzaniu swojej świadomości (przesuwaniu w obszary świadome tego co robimy, myślimy, a nie wiemy, że to robimy -jest nieuwiadomione), a także zajmujemy się domykaniem spraw niedokończonych, tak aby przywrócić naturalna samoregulację. Wierzę, że dzięki pracy psychoterapeutycznej może Pan osiągnąć stan równowagi i ponownie czerpać satysfakcję z życia. Życzę powrotu do zdrowia. Dzień dobry, Niestety, nie można cofnąć czasu ani zmienić przeszłości, ale już teraz może Pan zacząć tworzyć lepszą przyszłość. Najpierw jednak konieczne jest rozprawienie się ze „zmorami” przeszłości. Dlatego zachęcam Pana do podjęcia psychoterapii. Wszystkie nurty psychoterapeutyczne zajmują się tego rodzaju problemami. Leczenie powinno być zindywidualizowane, to znaczy dostosowane do problemu, potrzeb i możliwości psychofizycznych pacjenta. Żeby skutecznie Panu pomóc, należy przyjrzeć się różnym sytuacjom i wydarzeniom na przestrzeni Pana życia, które doprowadziły do opisanych zaburzeń, dotrzeć do źródła problemu, rozpoznać przyczynę wspomnianych przez Pana zaburzeń psychotycznych i na tej podstawie opracować właściwą metodę terapii. Ważne, żeby Pan zdecydował się na podjęcie odpowiedniej terapii i systematycznie w niej uczestniczył, bowiem skuteczność psychoterapii zależy nie tyle od nurtu, w jakim pracuje terapeuta, ile od systematyczności i zaangażowania osoby zainteresowanej oraz od umiejętności terapeuty. Pozdrawiam serdecznie, Hanna Markiewicz Dzień dobry. Dość lakoniczny opis wskazywałby na depresję popsychotyczną. Tego rodzaju ruminacje utrudniają odzyskanie równowagi psychicznej i osiągnięcie stabilnego przystosowania. Psychoterapia wskazana. W naszych realiach najbardziej adekwatna będzie psychoterapia psychidynamiczna (praca nad wgladem w dynamikę choroby) lub wspierająco cbt. Pozdrawiam Dzień dobry, polecam Panu Terapię Skoncentrowaną na Rozwiązaniach, która opiera się na szukaniu skutecznych rozwiązań osadzonych w teraźniejszości i przyszłości. Klient przy pomocy terapeuty znajduje w sobie potencjał do zmiany. Pozdrawiam Psychoterapia pomoże Panu inaczej myśleć o przeszłości, co wydaje się korzystniejsze z punktu widzenia zdrowia psychicznego. Pozdrawiam. Proponuję Panu skierować się do psychoterapeuty psychodynamicznego. Pozdrawiam Witam serdecznie! Bardzo pomocne po popełnieniu błędów czy "głupot" jest próba ich naprawienia (jeżeli to możliwe), przeproszenie poszkodowanych, wyciągnięcie wniosków na przyszłość - i najważniejsze - wybaczenie sobie. Psychoterapeuta może Panu pomóc w nauczeniu się większej wyrozumiałości wobec siebie, w głębokim zrozumieniu, z czego wynikało takie a nie inne Pana postępowanie, i w zaakceptowaniu siebie i doświadczeń z przeszłości. Życzę Panu powodzenia! Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo. Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle. Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza. Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą. Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza. Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków. Ta wartość jest zbyt krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków. Specjalizacja Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie Twój e-mail Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych dotyczących stanu zdrowia w celu zadania pytania Profesjonaliście. Dowiedz się więcej. Dlaczego potrzebujemy Twojej zgody? Twoja zgoda jest nam potrzebna, aby zgodnie z prawem przekazać wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o zadanym przez Ciebie pytaniu. Informujemy Cię, że zgoda może zostać w każdej wycofana, jednak nie wpływa to na ważność przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych podjętych w momencie, kiedy zgoda była informacje o moim pytaniu trafią do Profesjonalisty? Tak. Udostępnimy wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o Tobie i zadanym przez Ciebie pytaniu. Dzięki temu Profesjonalista może się do niego mam prawa w związku z wyrażeniem zgody? Możesz w każdej chwili cofnąć zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Masz również prawo zaktualizować swoje dane, wnosić o bycie zapomnianym oraz masz prawo do ograniczenia przetwarzania i przenoszenia danych. Masz również prawo wnieść skargę do organu nadzorczego, jeżeli uważasz, że sposób postępowania z Twoimi danymi osobowymi narusza przepisy jest administratorem moich danych osobowych? Administratorem danych osobowych jest ZnanyLekarz sp. z z siedzibą w Warszawie przy ul. Kolejowej 5/7. Po przekazaniu przez nas Twoich danych osobowych wybranemu Profesjonaliście, również on staje się administratorem Twoich danych osobowych. Aby dowiedzieć się więcej o danych osobowych kliknij tutaj Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej. oen.pl. 15 maja, 2023. 5 min read. Overthinking polega na nadmiernym myśleniu o różnych sytuacjach (błahych i poważnych) Overthinking może prowadzić do zaburzeń psychicznych. Przy overthinkingu bardzo ważne są ćwiczenia samokontroli oraz samoświadomości. Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onetu. Zapnij pasy, wyciągnij notatnik i zaplanuj sobie w tym roku zmiany! Dość lenistwa! Oto kilka słów o tym, jak przestać być ofiarą losu. Dlaczego? Ponieważ czas wziąć sprawy w swoje ręce. Jesteś odpowiedzialna za swoje życie i dla swojego dobra, lepiej, żebyś to w końcu dostrzegła. Choć to wygodnie myśleć, że decyzja należy do partnera, do pracodawcy czy do dziecka – mam nadzieję, że zainspiruję Cię i zaczniesz myśleć i działać samodzielnie. Tylko wtedy poczujesz się wolna i odnajdziesz swoją sprawczość. A uwierz mi – jest to jedno z najmilszych uczuć w życiu. + Wciąż patrzysz z zazdrością na inne osoby myśląc, że mają lepiej od Ciebie? + Całe Twoje życie kręci się wokół potrzeb innych i czujesz, że nikt o Tobie nie pamięta? + Czujesz, że utknęłaś w miejscu, ale w sumie i tak nigdy nic Ci się nie udaje + Źle Ci samej ze sobą, ale nie wiesz, jak z tego wyjść? Obok nas są osoby, które tkwią w roli ofiary. Ich życie jest pełne poświęcenia. Zmuszają się do wszystkiego. Wciąż narzekają, że nic nie idzie po ich myśli. Szukają u innych współczucia. Pytają wszystkich, dlaczego ich to spotyka. ,,To’’, czyli zdrada partnera, brak pracy, kłopoty dzieci, złe relacje z rodziną, migrena, wredna nauczycielka syna i wciąż zapełniający się kosz na brudną odzież. A tak w ogóle to mąż za mało zarabia i ma za mało czasu dla rodziny. A ja przecież jestem zajęta domem i dziećmi, padam z nóg. I od dwóch lat nie byliśmy na zagranicznych wakacjach. Ileż można na te Mazury? Czy Ty też uważasz, że takie osoby są bardzo męczące? Ja myślę, że takie osoby są przede wszystkim nieszczęśliwe. Są zamknięte w swojej niemocy i nawet jeśli zdają sobie sprawę z konieczności zmian, często wygrywa poczucie niskiej wartości i brak wiary w swoje możliwości. Chcesz być szczęśliwa? Przestań być ofiarą losu. Pamiętam, że gdy powiedziałam sobie głośno, że chcę być po prostu szczęśliwa, wszystko zaczęło się układać. To było bardzo dziwne uczucie. Jedno zwykłe zdanie, które sprawiło, że poczułam się lekko. Wtedy wymyśliłam jedno z moich ulubionych haseł: chcę być dla siebie planem A. Teraz już wiem, co to było. To było wzięcie w końcu odpowiedzialności za to, co się dzieje. I za to, co dziać się będzie. Do tej pory, a minęło już tyle lat, nie oddałam nikomu steru i jestem sobie za to bardzo wdzięczna. Czuję się dobrze sama ze sobą i wiem, że mogę na siebie liczyć. To był pierwszy krok. Kolejny krok był nieco trudniejszy. Musiałam nauczyć się asertywności. Przez kilka lat musiałam też odnaleźć w sobie wdzięczność za to, co mam. Kilka lat temu założyłam grupę na Facebooku ,,Zaczynam od nowa’’. Historie moich Czytelniczek sprawiały, że miałam ciarki na całym ciele. Moje życie wydawało mi się wtedy takie spokojne i bezstresowe. Powoli układałam sobie w głowie, kim jestem, co tu robię i co mogę jeszcze dobrego zrobić. Bez poczucia, że jestem ofiarą. Bez pielęgnowania w sobie krzywd. Jak przestać być ofiarą losu? Od pozbycia się mentalnej ofiary z Twojej głowy dzielą Cię tylko 4 kroki 1. Weź odpowiedzialność za swoje życie. Bądź ze sobą szczera i zauważ swoje zaniedbania. 2. Popracuj nad asertywnością codziennie mówiąc sobie, że jesteś warta tego, co najlepsze. Zobacz, w jak dobrym miejscu w życiu jesteś. 3. Poczuj wdzięczność. Zastanów się, jakby wyglądało Twoje życie, gdybyś nie miała tego, co Cię teraz otacza. 4. Pomóż komuś. Wysłuchaj, uruchom empatię skierowaną do kogoś, nie tylko do siebie. *** Zmiany leżą na stole, trzeba tylko po nie sięgnąć. Nie spotkałam się jeszcze z historią, gdy zmiana przyszła sama, że człowiek obudził się nagle inny, lepszy. Takie sytuacje się nie zdarzają. Wiem jednak, że świadoma decyzja niesie za sobą świadome zmiany. I one smakują dobrze, szczególnie, gdy okazuje się, że jakość życia się zmienia, relacje stają się jakieś takie głębsze i prawdziwe. Jak przestać być ofiarą losu? Polub siebie i wymagaj od siebie więcej. Nie od innych, od siebie. __ Zdjęcie zrobiła Dominika Litwin Aby przestać myśleć o pracy, warto skupić uwagę na innych zajęciach. Może to odpowiednia pora na znalezienie sobie nowego hobby lub wyjście do teatru? Możesz spędzić czas z rodziną, znajomymi lub samotnie – ważne, aby czuć się komfortowo i mieć szansę na odpoczynek. 4. Zastosuj sprawdzone techniki i ćwiczenia